Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 57-letniego mieszkańca Sosnowca, podejrzanego o spowodowanie wypadku drogowego, w którym zginął poseł Lewicy, Łukasz Litewka. Mężczyzna spędzi w areszcie trzy miesiące, chyba że wpłaci 40 tysięcy złotych poręczenia majątkowego w ciągu 14 dni, co umożliwiłoby mu zwolnienie i objęcie dozorem policyjnym oraz zakazem opuszczania kraju.
Prokuratura wyraziła sprzeciw wobec możliwość zwolnienia za kaucją i zapowiedziała zaskarżenie tej decyzji. Jak informuje Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prokuratura dąży do tego, by sąd uchylił możliwość opuszczenia aresztu za kaucją. Zdaniem prokuratury bezwzględne aresztowanie podejrzanego jest konieczne dla zabezpieczenia postępowania.
Tragiczne wydarzenie miało miejsce, gdy poseł podróżował rowerem i został potrącony przez samochód prowadzony przez 57-letniego kierowcę. W piątek mężczyźnie postawiono zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, który zagrożony jest karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Równocześnie trwają przygotowania do uroczystości pogrzebowych Łukasza Litewki. Zaplanowane są one na najbliższą środę w kościele św. Joachima w Sosnowcu, a pochówek odbędzie się na cmentarzu przy ul. Zuzanny. Ceremonia ma mieć charakter państwowy.
Na oficjalnym profilu posła w mediach społecznościowych pojawił się apel, w którym rodzina prosi, aby zamiast kwiatów wykonać gest dobroci, kontynuując misję zmarłego. Sugestie obejmują pomoc potrzebującym, wpłaty na zbiórki czy wspieranie organizacji charytatywnych. „Uszanujmy jego wolę, nieśmy dobro”, brzmi przesłanie najbliższych.








Dodaj komentarz