Viktor Orban, ustępujący premier Węgier, ogłosił, że nie obejmie miejsca w nowym parlamencie, rezygnując ze swojego mandatu poselskiego. Decyzję tę podał do wiadomości publicznej za pośrednictwem nagrania opublikowanego na Facebooku. Orban zapowiedział, że skupi się na reorganizacji swojego obozu politycznego w ramach koalicji Fidesz-KDNP.
W nagraniu Orban wyjaśnił, że mandat, który uzyskał jako główny kandydat koalicyjnej listy Fidesz-KDNP, w rzeczywistości należy do Fideszu. W związku z tym zdecydował się przekazać go innym członkom partii. Nadal jednak przewiduje swoją aktywność jako przewodniczący ugrupowania. Gdy kongres Fideszu obdarzy go zaufaniem, Orban jest gotów kontynuować pracę na tym stanowisku.
Przyszłym liderem grupy parlamentarnej Fidesz zostanie dotychczasowy szef kancelarii premiera, Gergely Gulyas. Orban zapowiedział także zwołanie kongresu, na którym ma nastąpić wybór nowego kierownictwa. Odnowa opozycyjnej partii jest według niego niezbędna, a cały proces ma zakończyć się pod koniec lata lub na początku jesieni.
Decyzja Orbana zbiegła się z wynikami ostatnich wyborów parlamentarnych, w których koalicja Fidesz-KDNP poniosła porażkę. Zwycięstwo odniosło opozycyjne ugrupowanie TISZA, uzyskując większość konstytucyjną, co znacząco zmieniło układ sił w nowym parlamencie.
Orban przyznał odpowiedzialność za porażkę swojej partii. W rozmowie dla programu „Patriota” ocenił, że prawica na Węgrzech wymaga całkowitej przebudowy. Podkreślił, że skala przegranej jest znaczna i nie ogranicza się jedynie do wymiany jednej czy dwóch osób w strukturach partii.
Komunikat Orbana wzmocnił spekulacje dziennikarza Szabolcsa Panyi, według którego premier planuje wyjazd do USA tego lata. W Stanach Zjednoczonych przebywają już jego córka i zięć, co niektórzy komentatorzy interpretują jako możliwe przygotowania do zabezpieczenia się przed potencjalnymi działaniami nowych władz Węgier wobec byłego premiera.








Dodaj komentarz