Kontrowersje wokół udziału Iranu w zbliżających się Mistrzostwach Świata FIFA przyciągają uwagę mediów na całym świecie. Sekretarz stanu USA, Marco Rubio, w czwartek wyraził swoje obawy dotyczące osób towarzyszących irańskim piłkarzom, które mogą mieć powiązania z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Rubio zaznaczył, że problem nie dotyczy samych sportowców, lecz zapewnienia, że osoby z otoczenia reprezentacji Iranu nie będą stanowiły zagrożenia.
Prezydent Donald Trump w Gabinecie Owalnym podkreślił, że Stany Zjednoczone nie zamierzają wpływać na decyzję Iranu co do udziału w turnieju, lecz wyrazili zaniepokojenie możliwością obecności osób związanych z IRGC. Według Rubia, niektóre osoby mogłyby przedostać się do USA pod pretekstem bycia dziennikarzami lub trenerami, co skomplikowałoby sytuację bezpieczeństwa.
Pomimo spekulacji na temat możliwości zamiany Iranu na Włochy w turnieju, Rubio stanowczo zaprzeczył takim doniesieniom, nazywając je jedynie spekulacjami. W środę dziennik 'Financial Times’ informował o wniosku Paolo Zampolliego, specjalnego wysłannika USA ds. globalnych partnerstw, skierowanym do FIFA o włączenie włoskiej kadry na miejsce Iranu.
Z kolei prezes FIFA Gianni Infantino zapewnił, że Iran na pewno weźmie udział w rozgrywkach, mimo deklaracji Iranu o niepewności wyjazdu po wcześniejszych atakach ze strony USA i Izraela. Aktualnie według terminarza irańska reprezentacja ma rozegrać swoje mecze w Los Angeles i Seattle. Trump zadeklarował, że reprezentacja Iranu jest mile widziana w Stanach Zjednoczonych, lecz wskazał na ograniczenia dotyczące zapewnienia pełnego bezpieczeństwa drużynie podczas trwania turnieju.
Obecne napięcia na linii USA-Iran oraz sytuacja związana z IRGC mogą wpłynąć na organizację mundialu, jednak zarówno Iran, jak i FIFA wyrażają publicznie determinację, by rozgrywki odbyły się zgodnie z planem. Czas pokaże, czy obawy związane z bezpieczeństwem znajdą swoje odzwierciedlenie w realnych decyzjach dotykających tej sportowej imprezy.








Dodaj komentarz