Państwa Unii Europejskiej przygotowują się na ewentualność uruchomienia artykułu 42.7 Traktatu o funkcjonowaniu UE. Zasada ta zobowiązuje kraje członkowskie do wzajemnej pomocy w przypadku, gdy jedno z państw stanie się ofiarą zbrojnej agresji. Prezydent Cypru, Nikos Christodulidis, podczas szczytu UE na Cyprze podkreślił, że przygotowywany jest plan działania w przypadku konieczności zastosowania tej klauzuli.
Podczas dwudniowego szczytu przywódcy rozmawiali o kluczowych kwestiach związanych z bezpieczeństwem i wzajemną obroną. Christodulidis podkreślił, że jest kilka strategicznych pytań, na które należy znaleźć odpowiedzi, w tym które państwa odpowiedzą najpierw na prośbę o pomoc oraz jakie dokładnie będą potrzeby zaatakowanego państwa.
Premier Donald Tusk zaznaczył, że w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji, Unia Europejska musi wyjść poza deklaracje i przejść do konkretnych działań mających na celu wzmocnienie obronności kontynentu, szczególnie w kontekście wschodniej granicy.
Dyskusje dotyczące artykułu 42.7 są postrzegane jako przełomowy krok w podejściu do europejskiej obronności. Tusk zwraca uwagę, że choć współpraca z USA układa się dobrze, Europa powinna być w stanie bronić się samodzielnie i nie polegać jedynie na wsparciu sojuszników spoza kontynentu.
Pomimo sceptycyzmu niektórych przedstawicieli administracji USA wobec NATO i UE, Tusk podkreśla konieczność, aby Europejczycy zwiększali swoje zdolności obronne. Takie stanowisko wspierają także powtarzane deklaracje waszyngtońskiej administracji, że Europa musi polegać przede wszystkim na sobie.
Podjęte działania na Cyprze pokazują, że kraje UE podchodzą do kwestii bezpieczeństwa z rosnącą determinacją i wiedzom, jak ważne jest posiadanie jasnego planu działania, gdy zagrożone są podstawowe wartości i bezpieczeństwo obywateli.








Dodaj komentarz