Amerykańska baza lotnicza sił powietrznych w Eglin na Florydzie poinformowała o pomyślnym teście pocisku „Rusty Dagger” na wielozadaniowym myśliwcu F-16, który znajduje się także na wyposażeniu ukraińskich sił powietrznych. Test obejmował sprawdzenie poprawności załadunku, zgodności lotnej oraz próbne odpalenie pocisku. Zone 5 Technologies, kalifornijska firma odpowiedzialna za projekt, podkreśliła, że ich celem jest stworzenie przystępnych cenowo i dostępnych na dużą skalę pocisków precyzyjnego rażenia.
Program ERAM, w ramach którego rozwinięto „Rusty Dagger”, wystartował w USA w 2024 roku. Jego zadaniem było wyposażenie ukraińskiego lotnictwa w tanie i odporne na zakłócenia pociski manewrujące. Dzięki szybkiemu rozwojowi, latem 2025 roku powstały pierwsze prototypy. Pocisk „Rusty Dagger” ma osiągać zasięg ponad 400 km i rozwijać maksymalną prędkość 0,6 Ma.
Dla Ukrainy te zaawansowane technologicznie, lecz przystępne cenowo pociski mają strategiczne znaczenie. Umożliwiają przeprowadzanie uderzeń na dużą odległość, co pozwala na ataki na kluczowe cele położone głęboko za linią frontu. Miasta takie jak Moskwa, Smoleńsk czy Briańsk mogą znaleźć się w ich zasięgu, co ma na celu destabilizację rosyjskiego zaplecza logistycznego i infrastruktury.
Administracja Donalda Trumpa w sierpniu 2025 roku zatwierdziła sprzedaż Ukrainie 3350 pocisków w ramach ERAM, o łącznej wartości 850 milionów dolarów. Zakup tych pocisków jest częściowo finansowany przez europejskich partnerów. Planowane dostawy pierwszej partii, liczącej 840 pocisków, mają się rozpocząć w październiku 2026 roku.
Użycie pocisków przez Ukrainę wymagać będzie jednak zatwierdzenia przez Pentagon, co może ograniczać ich swobodę użycia. Ta decyzja jest następstwem obaw dotyczących eskalacji konfliktu z Rosją.
Program ERAM jest przykładem dynamicznego i strategicznie istotnego rozwoju technologii wojskowych, które mają na celu zwiększenie zdolności obronnych Ukrainy w obliczu trwającego konfliktu.








Dodaj komentarz