Rząd Donalda Tuska negocjuje z Komisją Europejską możliwość przekazania środków z programu SAFE do funduszu polskiej armii. Takie rozwiązanie, pomimo ograniczeń wydatkowych, nie wymaga zgody prezydenta. Minister finansów Andrzej Domański podkreśla, że modernizacja armii jest pilna i środki są potrzebne jak najszybciej. Pomimo prezydenckiego weta, które zablokowało ustawę o SAFE, rząd nadal stara się o dostęp do funduszy o wartości 150 mld euro, co może ograniczyć elastyczność ich wykorzystania na inwestycje niemilitarne.
W marcu prezydent Karol Nawrocki przedstawił alternatywny projekt ustawy SAFE 0 proc., oparty na przyszłych zyskach z NBP. Domański krytykuje tę propozycję jako iluzoryczną, argumentując, że zyski ze sprzedaży rezerw mogą być niwelowane przez wahania kursów walutowych.
Andrzej Domański prowadzi również rozmowy na temat międzynarodowego mechanizmu finansowania obronności (MDM), który zyskał poparcie krajów takich jak Wielka Brytania, Holandia i Finlandia. Mechanizm ten mógłby znacząco obniżyć koszty zamówień obronnych.
Polski rząd złożył wniosek o środki z SAFE na kwotę 43,7 mld euro, który uzyskał akceptację unijnych instytucji, czyniąc Polskę największym beneficjentem programu. Celem jest wsparcie nie tylko armii, ale także Policji i Straży Granicznej.
Na odpowiedź na weto prezydenta, Rada Ministrów przyjęła uchwałę Programu Polska Zbrojna, która upoważnia odpowiednie ministerstwa do negocjacji i podpisania umowy o pożyczce SAFE. Rozmowy z UE dotyczą również zmiany rozporządzenia, aby wydłużyć czas na składanie zamówień w polskim przemyśle zbrojeniowym, co wymaga wsparcia sojuszników w UE, takich jak Rumunia.








Dodaj komentarz