Afganistan mierzy się z dramatycznymi skutkami powodzi, które nawiedziły większość kraju pod koniec marca i na początku kwietnia. Intensywne opady deszczu w połączeniu z burzami oraz osunięciami ziemi przyczyniły się do śmierci co najmniej 157 osób, jak informuje afgański Urząd Zarządzania Kryzysowego. Dodatkowe zagrożenie stanowiło topnienie śniegu w górach Hindukuszu, co prowadziło do gwałtownego wzrostu poziomu wód.
Najcięższe zniszczenia odnotowano w prowincjach na wschodzie, zachodzie i w centrum Afganistanu. W szczególności ucierpiała prowincja Nangarhar, gdzie zalane zostały miasta, a budynki uległy poważnym uszkodzeniom. Podobne scenariusze rozegrały się w Heracie, gdzie konieczne były masowe akcje ratunkowe oraz ewakuacje. Straty materialne nie ominęły także Kandaharu oraz prowincji Ghazni i Parwan.
Skala katastrofy jest ogromna: tysiące domów zostało zniszczonych, a niezliczone rodziny utraciły całe swoje mienie oraz źródła dochodu. Uszkodzenia infrastruktury, w tym setki kilometrów dróg, znacząco utrudniają prowadzenie akcji ratunkowych i dostarczanie niezbędnej pomocy humanitarnej.
Afganistan, ze względu na swoje położenie geograficzne, jest jednym z krajów najbardziej narażonych na ekstremalne zjawiska pogodowe, które coraz częściej i z większą intensywnością nawiedzają ten region. Eksperci jednoznacznie łączą te zjawiska ze zmianami klimatu, które stają się coraz bardziej odczuwalne. Tymczasem prognozy pogodowe nie przynoszą optymistycznych wieści – spodziewane dalsze opady deszczu mogą pogłębić i tak już rozległą katastrofę, prowadząc do kolejnych powodzi i strat.
Służby ostrzegają przed kolejnymi zagrożeniami, wzywając mieszkańców do zachowania szczególnej ostrożności i przygotowania się na możliwość dalszych ewakuacji. Pomimo tych trudności wspólnota międzynarodowa oraz organizacje pomocowe starają się dostarczyć niezbędne wsparcie, aby złagodzić skutki tej niszczycielskiej katastrofy.








Dodaj komentarz