Michał Listkiewicz: Polityka Orbana jest pełna sprzeczności, a Węgrzy zasługują na więcej

W dniu wyborów parlamentarnych na Węgrzech Michał Listkiewicz, hungarysta i były szef PZPN, dzieli się z redakcją „Faktu” swoimi spostrzeżeniami na temat polityki Viktora Orbana. Choć Listkiewicz trzyma się z dala od bieżącej polityki, posiada głęboki wgląd w sytuację panującą nad Dunajem, szczególnie że miał okazję osobiście poznać Orbana wiele lat temu przy okazji sportowego wydarzenia.

Listkiewicz wspomina Orbana jako człowieka pełnego emocji i zaangażowania. Dziś ten entuzjazm jest już tylko wspomnieniem. Były szef PZPN nie kryje, że nie jest zwolennikiem długotrwałych rządów Orbana, które według niego przynoszą zmęczenie i samozadowolenie. Docenia jednak osiągnięcia premiera w dziedzinie sportu i rozwoju infrastruktury.

Mimo pewnych sukcesów, Listkiewicz zauważa problemy związane z nepotyzmem i otaczaniem się przez premiera osobami lojalnymi, lecz przeciętnymi. Wskazuje również na zjawisko erozji zaufania do rządu, które rozpoczęło się już za rządów Ferenca Gyurcsánya. Obiecano porządek, a w praktyce sytuacja się pogorszyła.

Listkiewicz szczególnie zauważa różnice między polskim a węgierskim społeczeństwem. Polska charakteryzuje się większą różnorodnością i większymi miastami, podczas gdy na Węgrzech dominująca jest rola Budapesztu. Małe miejscowości są często odcięte komunikacyjnie, co sprzyja podziałom społecznym.

Wykazuje także uzależnienie Węgier od rosyjskich surowców energetycznych, takich jak gaz i ropa, a także funkcjonowanie elektrowni jądrowej Paks, co jest wynikiem decyzji podjętych lata temu.

Mimo krytycznych uwag dotyczących polityki Orbana, Listkiewicz wyraża sympatię do Węgrów, podkreślając wspólną historię i więzi łączące oba narody. Wspomina pomoc Polaków dla Węgrów w 1956 roku i otwarcie szkół dla polskich uchodźców podczas wojny.

Na horyzoncie węgierskiej polityki pojawia się nowa postać, Péter Magyar, który według Listkiewicza symbolizuje nowe pokolenie i świeże spojrzenie. Magyar zapowiedział, że w razie zwycięstwa swoją pierwszą wizytę zagraniczną złoży w Polsce, co może sygnalizować powrót do tradycyjnych więzi między oboma krajami: „Polak, Węgier – dwa bratanki”.

Na koniec Listkiewicz apeluje o wzajemną współpracę i przypomina o tragicznych kartach wspólnej historii, które powinny być dobrym fundamentem dla bliskiej współpracy w przyszłości.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*