Trzy osoby z Mazowsza doświadczyły niezwykłych trudności podczas wędrówki czerwonym szlakiem w Biebrzańskim Parku Narodowym. Wędrówka, która miała być przyjemną formą spędzenia czasu na świeżym powietrzu, przerodziła się w dramatyczne zmaganie z wymagającym terenem parku.
Podczas wędrówki 70-letnia kobieta nagle zaczęła odczuwać brak sił, co sprawiło, że dalsza podróż stała się niemożliwa. Towarzyszący jej mężczyzna próbował wezwać pomoc, ale w gęstej sieci torfowisk i bagnistych obszarów parku zgubił orientację. Przekazane przez niego współrzędne okazały się nieprecyzyjne, co dodatkowo skomplikowało akcję ratunkową.
Specyfika Biebrzańskiego Parku Narodowego wymusiła na służbach ratunkowych nietypowe działania. Z uwagi na niedostępny dla pojazdów teren, funkcjonariusze z Goniądza musieli przebyć duży dystans pieszo, pokonując grząskie mokradła. Pomimo trudnych warunków udało im się dotrzeć do zaginionych turystów, znajdujących się w stanie wyczerpania, lecz nie wymagających hospitalizacji.
Cała akcja zakończyła się sukcesem dzięki determinacji policjantów oraz wsparciu strażaków ochotników z OSP Trzcianne, którzy pomogli w bezpiecznym przetransportowaniu grupy do hotelu. Ten incydent podkreśla nie tylko piękno, ale i wymagania terenowe Biebrzańskiego Parku Narodowego, który rozciąga się na powierzchni ponad 59 tysięcy hektarów.
Ratownicy apelują do wszystkich turystów o staranne planowanie tras oraz zabieranie właściwego wyposażenia, by uniknąć podobnych sytuacji. Biebrzański Park Narodowy, choć urokliwy, stawia przed odwiedzającymi liczne wyzwania, które należy respektować podczas każdej wizyty.








Dodaj komentarz