W marcu Ukraina dokonała serii ataków na rosyjskie rafinerie i terminale eksportowe, co znacząco wpłynęło na rosyjski eksport ropy i paliw. Filip Rudnik z Ośrodka Studiów Wschodnich wskazuje na bezprecedensową skalę tych działań. Jak podkreśla analityk, Ukraina celowała głównie w obiekty używane do eksportu ropy naftowej, co prowadzi do poważnego osłabienia rosyjskich zdolności eksportowych.
Według doniesień, ukraińskie drony zaatakowały pięć rosyjskich rafinerii, w tym te w Afipsku, Kiriszach i Ust-Łudze oraz trzy terminale nad Morzem Bałtyckim i Czarnym. Szczególnie ucierpiał terminal w Ust-Łudze, gdzie działalność została całkowicie wstrzymana 25 marca.
Działalność ukraińskich sił wpłynęła na znaczne ograniczenie rosyjskiego eksportu. W 2025 roku Ukraina dokonała najpoważniejszych ataków na rosyjską infrastrukturę, jednak te z marca 2026 roku skierowane są konkretnie na eksport, co dotychczas nie miało aż tak dużej skali. Powoduje to zauważalny spadek w przeładunku ropy naftowej i paliw w rosyjskich portach.
Analityk Filip Rudnik sugeruje, że w przeszłości Ukraina unikała takich działań z obawy przed reakcją Zachodu, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, które obawiały się wzrostu cen paliw. Jednak obecne konflikty na Bliskim Wschodzie zmieniły układ sił, co pozwala Ukraińcom na bardziej zuchwałe działania, mające na celu ograniczenie rosyjskich zysków z eksportu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyznał, że otrzymuje sygnały od międzynarodowych partnerów, by złagodzić działania przeciw rosyjskiemu sektorowi naftowemu. Zełenski zasugerował, że Ukraina gotowa jest przemyśleć swoje działania, jeśli Rosja zaniecha ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Dane Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA) pokazują, że rosyjska ropa trafia głównie do Chin i Indii, co stanowi 85% eksportu. Jednocześnie Unia Europejska planuje dalsze ograniczenia, by całkowicie odciąć się od importu rosyjskiego gazu do końca roku.
Rudnik ocenia, że ataki mogły ograniczyć rosyjskie zdolności eksportowe o 10-20%. Bloomberg informuje, że obecne zdolności eksportowe z rosyjskich portów na Bałtyku są najniższe od początku inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Wzrost cen ropy nie przynosi natychmiastowych strat dla rosyjskiego budżetu, gdyż podatki pobiera się tam na etapie wydobycia. Jednakże, jeśli sytuacja się utrzyma, może to zmusić Kreml do rekompensowania strat firmom, co ostatecznie wpłynie na rosyjski budżet. To, czy Ukraina utrzyma skuteczność tych ataków, zależeć będzie od międzynarodowej reakcji i ewentualnych nacisków, by je zakończyć.








Dodaj komentarz