Decyzja o rozstaniu Mohameda Salaha z Liverpoolem, o której mówiono już od dłuższego czasu, staje się faktem. Po zakończeniu obecnego sezonu, egipski napastnik opuści Anfield, co kończy istotny rozdział w historii klubu. Salah, przez lata będący kluczową postacią zespołu, przyczynił się do odbudowy jego świetności.
Egipski gwiazdor przyczynił się do największych sukcesów Liverpoolu. Jego dorobek to wygrana w Lidze Mistrzów, dwa mistrzostwa Anglii oraz cztery tytuły najlepszego strzelca Premier League. W barwach „The Reds” zdobył ponad 250 bramek, co plasuje go na trzecim miejscu w klasyfikacji wszech czasów klubu. Przed nim znajdują się tylko Ian Rush i Roger Hunt.
Mimo że jeszcze rok temu Salah zdecydował się na przedłużenie umowy, jego relacje z trenerem Arne Slotem uległy pogorszeniu. Stracił miejsce w wyjściowym składzie i nie został powołany na jeden z meczów Ligi Mistrzów, co sugerował jako próbę uczynienia go kozłem ofiarnym za słabsze wyniki klubu.
Na horyzoncie pojawiła się oferta z Al-Ittihad, które jest gotowe zapłacić za gwiazdę ponad 233 miliony euro. Czyli transfer życia, który może zdecydować o dalszej karierze Salaha. Jego wyniki, takie jak 189 bramek i 92 asysty w Premier League, odzwierciedlają wpływ, jaki wywarł na angielski futbol od swojego przybycia do Liverpoolu z Chelsea w 2017 roku.
Jego osobowość, charyzma i styl gry zyskały mu popularność nie tylko wśród kibiców, ale i kolegów z drużyny. Salah jest postrzegany jako ambasador islamu na Zachodzie, a jego sukcesy przyniosły mu uznanie, także poza światem sportu.
Przemawiając do kibiców, Salah podkreślił, jak ważny był dla niego czas spędzony w Liverpoolu. „To miasto stało się częścią mojego życia. Zawsze będę jednym z was” – mówił, nawiązując do słynnego hymnu „You’ll Never Walk Alone”.
Na temat przyszłości Salaha spekulacje nie milkną, związane są z nim różne kluby europejskie i spoza kontynentu, w tym z Arabii Saudyjskiej i MLS. Agent piłkarza, Ramy Abbas Issa, twierdzi, że decyzje o dalszych krokach nie zostały jeszcze podjęte.
Salah, mimo zbliżających się 34 lat, wciąż jest graczem, który może przyciągnąć uwagę największych klubów światowego futbolu. Odejście z Liverpoolu daje mu nowe możliwości, z których być może skorzysta, kończąc swoją przygodę z europejską piłką.
Zanim jednak pożegna się z Anfield, czekają go jeszcze mecze z czołowymi rywalami, jak Manchester City w Pucharze Anglii oraz Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów. Każdy z tych meczów będzie okazją do podziękowania lubianemu napastnikowi za lata sukcesów, które przyniósł Liverpoolowi.








Dodaj komentarz