Donald Trump, były prezydent USA, w czwartkowym oświadczeniu podkreślił, że mimo wsparcia dla Ukrainy, konflikt ten nie jest wojną Ameryki. Jego słowa były reakcją na stanowisko kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który zdecydowanie odmówił zaangażowania wojskowego Niemiec na Bliskim Wschodzie. Trump zaznaczył, że mimo przekazywania pomocy Ukrainie, amerykańska broń jest często przekierowywana do innych regionów, w tym na Bliski Wschód. Rzecznik prasowy administracji podał, iż transfer amunicji i systemów obrony przeciwlotniczej z Ukrainy ma na celu wsparcie alianckich działań w regionie zajętym konfliktem. „Dysponujemy dużymi zapasami amunicji w krajach europejskich, jak Niemcy, które mogą być przekierowane w razie potrzeby,” wyjaśnił Trump. Były prezydent krytycznie odniósł się do wypowiedzi Merza: „Ukraina to nie nasza wojna. Chciałbym, aby młodzi ludzie przestali umierać, sytuacja tam przypomina maszynkę do mięsa. To straszne,” wyraził swoje zaniepokojenie. Mimo że Merz sprzeciwił się wojskowemu wsparciu USA, Berlin deklaruje chęć odegrania kluczowej roli w stabilizacji Bliskiego Wschodu, gdy działania zbrojne ustaną. Informacje dotyczące przekierowywania broni z Ukrainy na Bliski Wschód zgłębił „The Washington Post”, wskazując, że przyczyną są wyczerpujące się zapasy związane z trwającą wojną w Iranie. Ze strony NATO, sekretarz generalny Mark Rutte zapewnił, że kluczowy sprzęt amerykański, w tym systemy przechwytujące, nadal dociera do Ukrainy.








Dodaj komentarz