Mieszkańcy wrocławskiego osiedla Popowice odetchnęli z ulgą po zatrzymaniu mężczyzny, który od kilku lat terroryzował sąsiadów zarówno offline, jak i w sieci. Działania mężczyzny obejmowały niszczenie mienia poprzez wulgarne napisy na drzwiach, oknach i ścianach, a także grożenie i obrażanie sąsiadów. Policja we Wrocławiu w końcu podjęła interwencję. 45-latek został zatrzymany w czwartek, a następnego dnia usłyszał szereg prokuratorskich zarzutów. Dotyczą one propagowania faszyzmu, zniszczenia mienia i kierowania gróźb karalnych wobec pokrzywdzonych. Jak poinformowała podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, zarzuty obejmują też poniżanie oraz narażenie na utratę zaufania społecznego, co mogło utrudniać wykonywanie zawodów przez pokrzywdzonych. Wobec mężczyzny zastosowano środki zapobiegawcze: policyjny dozór, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych i zamieszczania wpisów w sieci na ich temat, a także zakaz opuszczania kraju i wydania nowego paszportu. Radio RMF FM, które jako pierwsze poinformowało o zatrzymaniu, dotarło także do relacji mieszkańców osiedla. Jeden z pokrzywdzonych opowiedział, że konflikt zaczął się od drobnostki, jaką był spadek kilku kropel wody z prania na balkon sąsiada. Wydarzenie to przerodziło się w konflikt, który szybko eskalował. Mężczyzna malował obraźliwe napisy w częściach wspólnych budynku, rysował genitalia na drzwiach, groził sąsiadom, uwalniał psa w celu ich zastraszenia, niszczył klatkę schodową, a także rzucał jajkami w okna. Mieszkańcy Popowic wyrażają nadzieję, że zastosowane wobec sprawcy środki zapobiegawcze pozwolą przywrócić spokój na osiedlu.








Dodaj komentarz