Tak powstają tajne instrukcje PiS. „Te treści są o trzy dni za późno”

niezależny dziennik polityczny

Wokół przekazów dnia, które mają być tworzone przez Prawo i Sprawiedliwość, narosły już niemal legendy. — Nieraz byliśmy zaskakiwani informacjami – mówi jeden z informatorów „Newsweeka”. 

„Newsweek” opisał, w jaki sposób powstają tzw. przekazy dnia, które są rozsyłane przez centralę Prawa i Sprawiedliwości. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy, tajne instrukcje pojawiają się mniej więcej raz w tygodniu, a ich adresatami jest ok. 300 osób – w tym posłowie, senatorowie i europosłowie.

Tak PiS tworzy przekazy dnia. „Niektórzy czasami je wręcz recytują”

W tych rekomendacjach zawierają się podpowiedzi, jakie tematy poruszać w mediach, a jakie starać się wyciszać, jak odpowiadać na konkretne pytania i jak reagować w przypadku zaskoczenia, kiedy pojawiają się zarzuty, których członkowie PiS się nie spodziewają. Te instrukcje maja powstawać w biurze prasowym PiS, pod nadzorem rzecznika prasowego partii, a w przypadku newralgicznych tematów ich ostateczny tekst ma akceptować Jarosław Kaczyński.

– Niektórzy czasami je wręcz recytują, więc się przydają, nawet jeśli trudno się do tego przyznać – mówi jeden z polityków PiS w rozmowie z „Newsweekiem”. – Powinni wysyłać więcej tych przekazów. Idzie się do Republiki albo wPolsce i tam w rozmowach są tematy, których nie ma w TVN, sprawy spoza tych głównych mediów – komentuje inny.

Słabe punkty tajnych instrukcji. „Zawsze te treści są o trzy dni za późno”

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że kilka miesięcy temu odbyło się spotkanie klubu PiS, na którym pojawiły się pretensje o to, że przekazy są spóźnione i kiepskiej jakości. W odpowiedzi miał paść zarzut, że kierownictwo wie, że nie wszyscy zapoznają się z ich treścią.

— Nieraz byliśmy zaskakiwani informacjami. Tak było z pobytem Jarosława Kaczyńskiego w szpitalu. Wszyscy byli zaskoczeni, nie potrafili powiedzieć, gdzie jest i co się dzieje z prezesem. Dziennikarze łapali nas i nie wiedzieliśmy, co mówić – mówi kolejny polityk PiS. – Zawsze te treści są o trzy dni za późno – ocenia.

W zależności od sytuacji przekazy dnia mają sprowadzać się albo do obszernych komunikatów, albo krótkich instrukcji dotyczących pilnych spraw. Pojawiają się też tzw. „paczki wiedzy” – faktograficzne dane na konkretne tematy, aby posłowie mogli dokształcić się oraz skrócone podsumowania wypowiedzi najważniejszych polityków PiS.

Źródło: WPROST.pl

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*