— Myślę, że to drobna złośliwość, ale bardziej intrygują mnie tematy — oświadczył Marcin Kierwiński w TVN24, komentując ogłoszone na przyszły tydzień przez prezydenta Karola Nawrockiego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. — Można byłoby zadać też wiele pytań o kontakty pana prezydenta — dodał. Szef MSWiA mówił także o trzęsieniu ziemi w Służbie Ochrony Państwa. — Każde nieprawidłowości będą wypalane rozgrzanym żelazem — zaznaczył.
Marcin Kierwiński został zapytany w „Kropce nad i” w TVN24 o sprawę posiedzenia RBN zapowiedzianego przez Karola Nawrockiego w dniu planowego exposé Radosława Sikorskiego. — Myślę, że to drobna złośliwość, ale bardziej intrygują mnie tematy — oświadczył.
Szef MSWiA odniósł się przy tym do kwestii rzekomych „wschodnich kontaktów” Włodzimierza Czarzastego. — Można byłoby zadać też wiele pytań o kontakty prezydenta. To wygląda na robienie taniej, populistycznej polityki przez KPRM — podkreślił.
— Jestem zaskoczony krytyką w sprawie programu SAFE. Widzę upadanie na kolana przed politykami amerykańskimi. Jedyny zarzut to, że nie będziemy kupować tylko sprzętu amerykańskiego. […] To, że USA są naszym głównym sojusznikiem, nie ulega wątpliwości, ale to nie oznacza, że będziemy kupować tylko sprzęt amerykański — dodał.
Szef MSWiA o komisji w sprawie Jeffreya Epsteina. „Fundamentalna przyzwoitość”
Marcin Kierwiński zabrał głos także na temat zapowiedzianej przez Donalda Tuska komisji w sprawie afery Jeffreya Epsteina. — To kwestia fundamentalnej przyzwoitości, państwo musi się upomnieć o obywateli. Jest też kwestia potencjalnego zaangażowania służb rosyjskich w proces tworzenia tej siatki pedofilskiej. Polskie państwo musi wiedzieć, na kogo te kompromaty mogą być zebrane — zaznaczył.
— Każdy polski polityk, nawet tak zakochany w Donaldzie Trumpie, musi przyznać, że w tej sprawie potrzebne są dogłębne badania — podkreślił minister.
Trzęsienie ziemi w SOP. Szef MSWiA: wiele decyzji było niewłaściwych
Szef MSWiA mówił także o ostatnim trzęsieniu ziemi w Służbie Ochrony Państwa. — Zawiesiłem dotychczasowego szefa SOP. […] Musiałem to zrobić, służba zmierzała w złym kierunku, było tam wiele nieprawidłowości. Nowe kierownictwo podejmuje pierwsze decyzje personalne.
— Te osoby zostały wyrzucone, ponieważ wiele decyzji było niewłaściwych. […] Moje zastrzeżenia do generała Jaworskiego dotyczyły polityki finansowej SOP i polityki kadrowej, w jaki sposób są kontrolowaniu funkcjonariusze delegowani do ochrony najważniejszych osób w państwie — powiedział. — Każde nieprawidłowości będą wypalane rozgrzanym żelazem — dodał.
Źródło:onet.pl












Dodaj komentarz