Włodzimierz Czarzasty w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w stanowczych słowach wyjaśnił, dlaczego na pierwszą podróż w roli marszałka Sejmu wybrał Niemcy. Jak stwierdził, „ma dosyć debilnej narracji, że wszyscy Niemcy są źli”. Zabrał także głos na temat zadośćuczynień dla żyjących ofiar niemieckich nazistów. — Moim zdaniem ta sprawa jest realna. Moja wizyta daje szanse na to, że jest to realne — powiedział.
W poniedziałek Włodzimierz Czarzasty rozpoczął swoją pierwszą zagraniczną wizytę w roli marszałka Sejmu. Lider Lewicy pojechał do Niemiec, gdzie spotkał się m.in. z prezydentem Frankiem-Walterem Steinmeierem. Polityk już na początku swojej wizyty w Berlinie zaznaczył, że jego celem jest zachęcenie strony niemieckiej do współdziałania i pokazanie, że temat reparacji wojennych nie wyczerpuje agendy rozmów.
Marszałek Sejmu zabrał głos w sprawie swojej pierwszej wizyty podczas rozmowy z Bogdanem Rymanowskim na kanale Rymanowski Live w serwisie YouTube. Czarzasty podczas wywiadu wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na podróż właśnie do Niemiec. — Pierwsza podróż do Niemiec dlatego, że mam dosyć tej debilnej narracji, że wszyscy Niemcy są źli, wszystko trzeba skasować i nie będziemy rozmawiali z naszym sąsiadem — powiedział.
Podkreślił też, że jego zdaniem „jak przyjdzie uderzenie ze wschodu, to PiS, Grzegorz Braun, Sławomir Mentzen muszą zrozumieć, że Niemcy będą bronili siebie i Europy”.
Czarzasty zabrał także głos na temat możliwości uzyskania zadośćuczynienia dla żyjących ofiar nazistowskich Niemiec. — Mamy 55-60 tys. ludzi, którzy byli robotnikami przymusowymi w Niemczech, oni żyją. Tym ludziom trzeba dać w natychmiastowym trybie zadośćuczynienie finansowe. W tej sprawie rząd i moja skromna osoba rozmawiamy. Moim zdaniem ta sprawa jest realna. Moja wizyta daje szanse na to, że jest to realne. Wiem, że będą następne rozmowy — przekazał.
Źródło:onet.pl












Dodaj komentarz