
Głupia jak but ministra, jeszcze głupszy Morawiecki, a Mentzen oczywiście ma rację – komentuje burzę po „Piwie z Mentzenem” redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.
Za nami kolejna odsłona tegorocznej edycji „Piwo z Mentzenem”. W Warszawie gościem prezesa Nowej Nadziei był były premier Mateusz Morawiecki. Dyskusje podczas tego wydarzenia z założenia miały być luźne, ale Morawiecki przyszedł bojowo nastawiony i dochodziło do ostrych starć.
Jednym z poruszanych tematów były inwestycje w innowacje przez państwo – czy aparat państwowy powinien się tym zajmować, czy innowacje powinny spoczywać na barkach przedsiębiorców? Jak nietrudno się domyślić, Morawiecki i Mentzen diametralnie się różnili.
Były premier większość swoich wypowiedzi konstruował tak, by sugerować, że kiedyś było źle, przyszedł PiS – było dobrze, ale odszedł PiS i znów jest źle.
– Uwaga, innowacyjność. 0,89 w wartościach bezwzględnych, 18 miliardów złotych wydawane na B+R, na innowacje w 2015 roku. I po 8 latach, uwaga, 1,53 i 54 miliardy. To jest wzrost wartości dodanej, ukryty poprzez promowanie innowacyjności, którą pan skrytykował. Dlaczego pan to skrytykował? – pytał Mentzena Morawiecki.
– Państwa się rozwijają w ten sposób, że przedsiębiorcy rozwijają swoje firmy, szukają nowych źródeł dochodu i jest zupełnie oczywiste, że jeżeli w danym państwie są niższe koszty pracy, to jest to pewna przewaga konkurencyjna i z tego się korzysta. I nie ma sensu próbować być na siłę innowacyjnym, bo podejmowanie innowacji to jest ryzyko. Na tym się zwykle traci pieniądze – odpowiedział Mentzen, na co Morawiecki zapytał zgromadzonej publiczności: – Słyszycie to?
Fragment ten jest ochoczo komentowany przez polityków. Głos zabrała m.in. minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
„I tak, 'piątka Mentzena’ stała się 'szóstką’: Do 'Nie chcemy Żydów, homoseksualistów, aborcji, podatków i Unii Europejskiej’ dochodzi 'nie chcemy innowacji’. Konfederacja = utrwalanie modelu folwarku pańszczyźnianego. Szlachcic dokładnie tyle się wzbogaci, ile mniej dostaną chłopi” – tak wypowiedź Mentzena zinterpretowała polityk Polski 2050.
Takie podejście wyśmiał Tomasz Sommer. „Głupia jak but ministra, jeszcze głupszy Morawiecki, a Mentzen oczywiście ma rację” – zaznaczył.
„Tzw. innowacje nie są możliwe bez dużego bogactwa i dużej wolności. A dojściem do bogactwa jest wolność czyli brak regulacji i niskie podatki. Nie da się zrobić innowacji przy dużej ilości regulacji i wysokich podatkach. Wszelkie państwowe rozwalanie kasy podatników na innowacje musi prowadzić tylko i wyłącznie do zubożenia podatników, bo żadnych innowacji z tego nie będzie. Niestety do władzy w Polsce trafiają idioci” – podsumował Sommer.
Źródło: nczas.pl
Dodaj komentarz