Marcin Józefaciuk, były poseł Koalicji Obywatelskiej, wyraził swoje ubolewanie po oddaniu głosu za ustawą dotyczącą środków ograniczających, która została przyjęta przez Sejm. Jak poinformował w mediach społecznościowych, jego głos oddany został przez pomyłkę. „Źle umieściłem ten punkt we własnym scenariuszu głosowań. W trakcie intensywnej serii głosowań nie wychwyciłem pomyłki” – przyznał Józefaciuk. Podkreślił, że wcześniej zgłaszał zastrzeżenia dotyczące ochrony praw do obrony i kontroli sądowej i zamierzał głosować przeciwko tej ustawie w obecnym brzmieniu. Mimo to, jego błąd przyczynił się do uchwalenia kontrowersyjnego projektu. Józefaciuk zapowiedział, że zwróci się do Karola Nawrockiego o zawetowanie ustawy. Projekt, zgodnie z założeniami, ma na celu stworzenie systemu krajowych środków ograniczających. Wprowadza nowe przesłanki pozwalające na wpisanie na listę sankcyjną, wskazując między innymi na ingerencję i manipulację informacjami skierowanymi przeciwko bezpieczeństwu narodowemu. Zawiera również szczegółowe przepisy dotyczące kar za naruszanie i obchodzenie sankcji. Za przyjęciem ustawy głosowało 240 posłów, przy 202 głosach przeciwnych i jednym wstrzymującym się. Sejm działając zgodnie z rekomendacjami połączonych komisji odrzucił wniosek o całkowite odrzucenie ustawy, przyjmując jedynie poprawki o charakterze redakcyjnym. Jednym z kluczowych elementów nowej legislacji jest stworzenie Zespołu do spraw Środków Ograniczających, którego zadaniem będzie zapewnienie właściwej realizacji zobowiązań międzynarodowych Polski oraz dbałość o spójność polityki sankcyjnej. Pomimo błędnego głosu, Marcin Józefaciuk podkreślił swoje zaangażowanie w dokładniejsze przygotowywanie się do przyszłych głosowań, aby uniknąć podobnych sytuacji. Zapewnił, że jeśli ustawa wróci do Sejmu, przed oddaniem głosu dokładnie sprawdzi nad czym głosuje.







Dodaj komentarz