James Gray, uznany reżyser znany z takich produkcji jak „Ad Astra” czy „Zaginione miasto Z”, wyraził swoją frustrację wobec sposobu, w jaki współcześnie ocenia się filmy. W swoim wystąpieniu podczas Virginia Film Festival, które zarejestrowano w podcaście Screen Talk IndieWire, Gray skrytykował wpływ współczesnej kultury internetowej na odbiór kina, w szczególności odnosząc się do popularnych systemów oceniania, takich jak Letterboxd czy Tomatometer serwisu Rotten Tomatoes.
Gray podkreśla, że pierwsze reakcje po obejrzeniu filmu często skłaniają się ku pochopnym opiniom, które nie oddają prawdziwej wartości dzieła. Reżyser uważa, że kino wymaga odpowiedniego czasu na refleksję i zastanowienie. Jako przykład podał swoje pierwsze doświadczenie z filmem „Konformista” Bernarda Bertolucciego. Po pierwszym obejrzeniu nie był nim zachwycony, ale z czasem docenił jego głębię i kunszt. Przyznaje, że gdyby ocenił go natychmiast po seansie, mógłby się pomylić.
Reżyser odniósł się również krytycznie do systemu gwiazdkowego oceniania, sugerując, że sprowadza on skomplikowane dzieła do prostych cyfr, co nie pozwala na pełne zrozumienie ani docenienie ich złożoności.
Nie szczędził słów krytyki także dla Tomatometera, systemu gromadzącego recenzje krytyków i prezentującego wyniki w postaci procentowej. Gray argumentował, że takie podejście mogłoby niesprawiedliwie ocenić niektóre klasyki kina. Jako przykład przytoczył „2001: Odyseja kosmiczna” Stanleya Kubricka, zastanawiając się, jak współczesne systemy ocen postrzegałyby to dzieło, gdyby zostało wypuszczone do kin w dzisiejszych czasach.
Reżyser wyraźnie zaznaczył potrzebę głębszej i bardziej zniuansowanej dyskusji o filmach, która uwzględniałaby różnorodność perspektyw i złożoność twórczych zamierzeń. Przywołując swoje własne doświadczenia, pragnął uwrażliwić zarówno widzów, jak i krytyków na potrzebę ostrożnego podejścia do oceniania filmów, które mogą zyskać na wartości wraz z czasem i refleksją.







Dodaj komentarz