W Oleszkach, okupowanym przez Rosję mieście w obwodzie chersońskim, trwa przygotowanie do ewakuacji cywilów w ramach lokalnego zawieszenia broni między Rosją a Ukrainą. Władze zaplanowały wywóz mieszkańców, którzy zgodzą się opuścić miasto, na Krym lub do Rosji, zanim będą mogli wrócić do domu. Informację tę przekazał w poniedziałek „Financial Times”. Obecnie w Oleszkach, oddalonych około czterech kilometrów od Chersonia, przebywa nadal około dwóch tysięcy osób. Choć przed inwazją zamieszkiwało tam około 24 tysięcy ludzi, miasto zostało niemal całkowicie odcięte od reszty regionu przez zaminowane drogi i zniszczenie strategicznej tamy w Nowej Kachowce. Skutkiem tej katastrofy była potężna powódź, która spustoszyła cały obszar. Warunki życia w Oleszkach są dramatyczne. Brak dostępu do podstawowych produktów powoduje, że mieszkańcy muszą radzić sobie, korzystając z resztek warzyw czy nawet jedząc ślimaki. Sytuację dodatkowo utrudniają ograniczone dostawy energii elektrycznej i wody, co w połączeniu ze zniszczeniami infrastrukturalnymi tworzy fatalne warunki do życia. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzega, że Rosja może wykorzystać ewakuację jako propagandę, pokazując, jakoby mieszkańcy Oleszek chcieli udać się do Rosji na własne życzenie. Równocześnie Kreml twierdzi, że to strona ukraińska utrudnia dostawy żywności i lekarstw. Tymczasem rozpoczęcie zawieszenia broni, które obowiązywać ma do 1 listopada, uzgodniono w porozumieniu wspieranym przez USA. Dawyd Arachamija, przewodniczący frakcji rządzącej Ukrainą partii Sługa Narodu, określił to jako „największe zawieszenie broni na południu Ukrainy”. Celem jest umożliwienie dostarczenia pomocy humanitarnej oraz ewakuacji pozostających tam cywilów. W piątek Biały Dom podał, że tymczasowe wstrzymanie walk ma na celu ułatwienie tych działań. Udział w rozmowach o zawieszeniu broni miały również osobistości międzynarodowe, m.in. premier Norwegii i prezydent Finlandii, którzy dyskutowali z Władimirem Putinem. Papież Leon XIV także włączył się w dyplomatyczne starania, prowadząc rozmowy telefoniczne z prezydentem Ukrainy i rosyjskim liderem. W ten sposób społeczność międzynarodowa stara się znaleźć humanitarne rozwiązanie dla mieszkańców Oleszek w obliczu trwającego konfliktu.








Dodaj komentarz