Kontrowersyjna decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej: Rok 2027 pod znakiem Romana Szuchewycza

Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła, że rok 2027 będzie upamiętniać Romana Szuchewycza, dowódcę Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) od 1943 roku oraz samą UPA. Decyzja ta jest związana z 120. rocznicą urodzin Szuchewycza i 85. rocznicą powstania UPA. Jak zaznaczył Sviatosław Szeremeta, szef komisji kultury: „Jest to nasza historia, nasi bohaterowie i powinniśmy w należny sposób uszanować ich pamięć”.

Decyzję przyjęto na posiedzeniu plenarnym we Lwowie, gdzie za uchwałą głosowało 54 deputowanych. Zaplanowano szereg wydarzeń upamiętniających na terenie obwodu lwowskiego, które będą miały charakter naukowy, kulturalny i edukacyjny.

Polski Instytut Pamięci Narodowej (IPN) krytycznie odniósł się do decyzji, uznając ją za „cios wymierzony w pamięć o ofiarach” zbrodni dokonanych przez UPA. IPN przypomina, że Szuchewycz określany jest jako współautor strategii terroru oraz odpowiedzialny za ludobójstwo na Wołyniu, które miało miejsce w czasie II wojny światowej. Według IPN działania Szuchewycza prowadziły do destabilizacji regionu i były wymierzone w różne narodowości, w tym Polaków, Żydów i Białorusinów.

Roman Szuchewycz, jako dowódca UPA, współpracował z Niemcami podczas wojny i odpowiadał za stworzenie jednostek takich jak batalion Nachtigall. Po wojnie kontrowersje wokół jego postaci skomplikowały relacje polsko-ukraińskie.

IPN zaznacza, że liczba Polaków zamordowanych na Wołyniu szacowana jest na około 60 tysięcy. Z kolei ukraińska narracja często postrzega UPA jako symbol walki o niepodległość oraz sprzeciwu wobec ZSRR.

Decyzja Lwowskiej Rady wpisuje się w szerszy kontekst kultywowania pamięci historycznej o UPA na Ukrainie. Niedawne działania prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, polegające na nadaniu imienia „bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych, spotkały się z krytyką ze strony polskich polityków oraz opinii publicznej.

Rady obwodowe na Ukrainie pełnią funkcję reprezentacji wspólnot lokalnych. We Lwowskiej Radzie Obwodowej zasiadają przedstawiciele różnych ugrupowań, w tym Europejskiej Solidarności, Sługi Narodu, Samopomocy, partii Swoboda i innych.

W kontekście tej decyzji istotne są głosy krytyki wskazujące na brak zrozumienia historycznych zbrodni i ich wpływu na relacje polsko-ukraińskie. Wprowadzanie do panteonu narodowego postaci związanych z UPA budzi mieszane reakcje i może wpływać na dalsze napięcia między krajami.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*