Zbliżające się wybory prezydenckie w Krakowie, choć zapowiadały się jako emocjonujące po majowym referendum, rozgrywają się w ramach raczej bezbarwnej kampanii. Kluczowe wydarzenia, takie jak brak rejestracji kandydata Konfederacji i rezygnacja Jana Hoffmana, który poparł Łukasza Gibałę, wpłynęły na polityczny klimat miasta. Decyzja Hoffmana, inicjatora referendum, uprawdopodabnia tezy Koalicji Obywatelskiej, wedle których był on narzędziem Gibały, a kampania referendalna była finansowana przez stowarzyszenie Gibały.
Monika Piątkowska, kandydatka wystawiona przez Koalicję Obywatelską, stara się zyskać poparcie, rejestrując własny komitet „Ponad Podziałami”. Premier Tusk i inni politycy pojawiają się u jej boku, aby wzmocnić jej kampanię, ale według sondażu IBRiS dla Polsat News, Piątkowska zdobywa 23,5% poparcia, tracąc 3,7 punktów procentowych do lidera Gibały.
Na lewicy trwa zacięta rywalizacja między Aleksandrą Owcą z Partii Razem a Darią Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy. Zmienność sondażowych wyników pokazuje, że walka o głosy na lewicy może okazać się kluczowa. Michał Drewnicki z Prawa i Sprawiedliwości, po wycofaniu kandydata Konfederacji, liczy na przejęcie części elektoratu prawicowego, co może mu przynieść nieoczekiwane wsparcie.
Łukasz Gibała, lider obecnych sondaży, choć jego poparcie nieco maleje, konsekwentnie promuje swoją kandydaturę jako jedynej alternatywy dla partyjnych rywali. Zarzuty pod jego adresem dotyczące niejasności finansowych wydają się nie wpływać na wyborców, być może ze względu na wcześniejsze kampanie, w których również były poruszane podobne kwestie.
Niedzielne głosowanie pokaże, jak te polityczne potyczki przełożą się na rzeczywistość, a krakowianie zdecydują, kto zdobędzie prezydenturę miasta.








Dodaj komentarz