Rosyjskie wybory parlamentarne: Wysoka frekwencja i cyberataki

Wybory parlamentarne w Rosji, które rozpoczęły się w piątek i zakończą w niedzielę, już przyniosły wyższą frekwencję niż poprzednie. Na dzień przed zakończeniem głosowania, udział wynosił 52,62%, co przewyższało wyniki z 2021 roku, kiedy to do urn poszło 51,72% uprawnionych oraz z 2016 roku, gdy frekwencja wyniosła 47,88%. Uprawnionych do głosowania jest około 111 milionów obywateli, którzy wybierają 450 deputowanych do Dumy Państwowej IX kadencji.

Tegoroczne wybory są pierwszymi od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Władimir Putin przedstawił je jako test poparcia dla prowadzonej wojny i wojska. Po raz pierwszy głosowanie odbywa się także na okupowanych przez Rosję terenach w obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim.

Na temat uczciwości wyborów przeprowadzono sondaż, który wykazał, że tylko 30,8% respondentów wierzy, iż wyniki będą uczciwe. Niemal 33% uważa, że wyniki zostaną znacząco zmanipulowane, a 23,5% dopuszcza możliwość doliczania głosów na korzyść wybranych kandydatów bez dużego wpływu na końcowy rezultat.

Pomimo tych wyzwań, wybory przebiegły także pod znakiem cyberataków. Przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej, Ella Pamfiłowa, poinformowała o ataku na system zdalnego głosowania w Moskwie, który trwał praktycznie bez przerwy od piątku do soboty. Mimo intensywności ataków, system działał normalnie, a działania hakerów zostały skutecznie odpierane. Rosyjskie ministerstwo cyfryzacji poinformowało również o próbie sabotażu linii komunikacyjnej na Dalekim Wschodzie, która nie wpłynęła na proces wyborczy.

Władze Rosji, pomimo oskarżeń o zakłócenia ze strony Ukrainy, nie przedstawiły dowodów na udział obcego państwa w cyberatakach. Sytuacja wskazuje na napięte i niepewne tło wyborcze, które mogą mieć znaczący wpływ na przyszłą scenę polityczną Rosji.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*