Przemysław Czarnek, były minister edukacji, podzielił się podczas Kongresu Młodych ECR swoimi sposobami na spędzanie wolnego czasu poza polityką. Jak przyznał, jego prawdziwą pasją są prace w ogrodzie i remonty w rodzinnym domu w Natalinie pod Lublinem.
Podczas wydarzenia zorganizowanego w dniach 19-20 września w Augustowie, Czarnek mówił o swojej miłości do ogrodu i domu, który wybudował wspólnie z teściem 21 lat temu. „Każdy wolny czas spędzam w Natalinie. Zamykanie furtki i prace ogrodowe to dla mnie największa przyjemność” – przyznał były minister.
Czarnek zdradził także, że w tym roku postawił kapliczkę w swoim ogrodzie, co jest dla niego źródłem dumy. „To moje królestwo, najpiękniejsza rzecz, jaka może być” – dodał. Polityk podkreślił, że przywiązanie do domu sprawia, iż rzadko decyduje się na wyjazdy, nawet te krótkie.
Choć unika częstych podróży, Czarnek zaznacza, że nie rezygnuje całkowicie z wakacji, znajdując czas na dłuższe urlopy. Krótsze przerwy od obowiązków woli jednak spędzać na własnej posesji. „Na wakacje wyjeżdża się na tydzień czy dziesięć dni, ale każdy inny wolny czas spędzam w domu, gdzie mam wszystko, co potrzebne do życia” – podkreślił.
Opowieści Czarnka o jego życiu w Natalinie ukazują, jak bardzo ceni sobie spokojne chwile z dala od politycznego zgiełku, oddając się prostym, lecz dającym satysfakcję zajęciom w zaciszu własnego ogrodu.







Dodaj komentarz