Występ Pussycat Dolls na warszawskim Torwarze 16 września przyciągnął tłumy entuzjastycznych fanów. Trasa koncertowa „PCD Forever” to długo wyczekiwany powrót jednej z najbardziej znanych grup muzycznych początku XXI wieku. Znane z takich hitów jak „Don’t Cha”, „Buttons” czy „I Don’t Need a Man”, Pussycat Dolls dostarczyły widzom emocji zarówno poprzez efektowne choreografie, jak i wokalne popisy, z których szczególnie wyróżniała się Nicole Scherzinger.
Podczas wykonywania utworu „Buttons” doszło do niespodziewanej sytuacji, która wywołała zdumienie wśród publiczności. Jedna z głównych wokalistek, Nicole Scherzinger, nie pojawiła się na scenie na początku piosenki, co wywołało zaskoczenie wśród licznie zgromadzonych fanów. Nicole dołączyła do zespołu dopiero w połowie utworu, co szybko zostało dostrzeżone przez publiczność.
Jak wyjaśnił serwisowi Attitude zespół, opóźnienie wokalistki było spowodowane problemem technicznym, który wystąpił podczas zmiany stroju. Problem dotyczył odsłuchu dousznego Nicole, niezbędnego do występu na żywo, co zmusiło ekipę techniczną do wymiany urządzenia. Proces ten zajął więcej czasu niż oczekiwano, co spowodowało, że Scherzinger nie mogła natychmiast powrócić na scenę.
Zespół zapewnił, że Nicole była zasmucona zaistniałą sytuacją i faktem, że fani mogli poczuć się zawiedzeni. Wyraziła chęć jak najszybszego powrotu do Polski, aby wynagrodzić publiczności niedogodności. „Nicole jest zdruzgotana, że fani poczuli się w jakikolwiek sposób zawiedzeni, i z niecierpliwością czeka na szybki powrót do Polski, żeby im to wynagrodzić” – przekazała grupa.
Na swoim Instagramie Nicole napisała: „Mój pierwszy raz w Polsce! Mam polskie korzenie, więc bycie tutaj przypomina powrót do domu, do części moich przodków”. To osobiste wyznanie dodało koncertowi wyjątkowego charakteru, zacieśniając więź z polską publicznością.








Dodaj komentarz