Pomimo rekordowych cen na stacjach benzynowych, kierowcy w Polsce mogą odetchnąć z ulgą. Choć Saudi Aramco ogłosiło wstrzymanie części dostaw ropy do Europy, minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zapewnia, że krajowy rynek paliw jest dobrze zabezpieczony.
– Mamy powody do satysfakcji. Nasze zapasy są stabilne i nienaruszone – podkreśla Balczun. Minister zaznaczył, że Orlen z wyprzedzeniem zabezpieczył swoje potrzeby, kontraktując dostawy ropy z Norwegii, a także podpisując 16 nowych umów z różnymi dostawcami. W sumie spółka zakontraktowała surowiec z 24 źródeł.
Eksperci wyjaśniają, że sytuacja na rynku paliw w Polsce jest ściśle powiązana z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie. Wstrzymanie eksportu ropy, spowodowane uszkodzeniem ropociągu East-West w Arabii Saudyjskiej, spowodowało wzrost cen paliw gotowych na europejskim rynku ARA. Dodatkowo osłabienie złotego przyczyniło się do wzrostu cen hurtowych, co przełożyło się na historyczne maksima na stacjach benzynowych.
Średnia krajowa cena benzyny Pb95 osiągnęła 7,97 zł/l, dorównując rekordowi z czerwca 2022 roku. Cena diesla na dzień 17 września wynosi 9,00 zł/l, a średnia cena autogazu to 3,09 zł/l, co stanowi spadek o 0,75 zł/l w porównaniu do historycznego maksimum z kwietnia tego roku.
Mimo dynamicznej sytuacji na światowych rynkach, eksperci twierdzą, że Polska jest przygotowana na ewentyualne zawirowania. Dzięki zróżnicowanym źródłom dostaw i wcześniejszym działaniom zabezpieczającym, kierowcy mogą być pewni, że paliwa na stacjach nie zabraknie.








Dodaj komentarz