Sąd Rejonowy Katowice-Wschód zdecydował o odrzuceniu wniosku Prokuratury Europejskiej dotyczącego tymczasowego aresztowania posła Wojciecha Króla. Polityk usłyszał w piątek dwa kolejne zarzuty korupcyjne, ale po posiedzeniu sądu opuścił budynek wolny, obciążony jedynie tzw. wolnościowymi środkami zapobiegawczymi. Jego pełnomocniczka, mecenas Marta Smołka, zapewniła o kontynuacji walki prawnej.
Po wyjściu z sądu Wojciech Król wyraził zadowolenie z decyzji sądu, mówiąc, że jest zadowolony z tego, iż wniosek prokuratury nie zyskał poparcia. Sąd nie uznał tymczasowego aresztowania za zasadne ani proporcjonalne wobec przedstawionych przesłanek.
Zarzuty wobec posła dotyczą rzekomych oszustw i korupcji związanych z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Prokuratura podejrzewa, że Król miał przyjmować korzyści majątkowe od przedsiębiorców, w tym wyjazd do Tajlandii i użyczenie samochodu na wyjazdy zagraniczne. Wojciech Król stanowczo zaprzecza tym oskarżeniom twierdząc, że nigdy nie był w Tajlandii, a samochód pożyczył od przyjaciela.
Podczas piątkowego przesłuchania, które trwało od rana do popołudnia, Król zadeklarował swoją niewinność, podkreślając, że jego wyjaśnienia były bardziej szczegółowe niż wniosek o uchylenie immunitetu. Jeszcze w czwartek sejmowa komisja regulaminowa zgodziła się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła, a następnie Sejm potwierdził tę decyzję.
Prokuratura Europejska postawiła Królowi łącznie cztery zarzuty. Według mecenas Smołki, w piątek usłyszał on dwa nowe zarzuty, kolejne dwa były mu znane od lipca. Obrona uważa te zarzuty za nieuzasadnione i twierdzi, że nie powinny one podlegać kompetencji Prokuratury Europejskiej.
Prokurator Agnieszka Marcińczyk podkreśliła podczas posiedzenia komisji, że nowe wnioski były uzupełnieniem wcześniejszych, wskazując na obawę matactwa oraz surowe kary, które mogą grozić posłowi. Król natomiast argumentował, że działania prokuratury opierają się na hipotetycznych założeniach oraz że różnice językowe w dokumentach wskazują na ich niedbalstwo.
Wojciech Król, poseł od 2015 roku i były przewodniczący Rady Mediów Narodowych, który we wrześniu został zawieszony w prawach członka klubu Koalicji Obywatelskiej, nadal będzie walczył o swoją niewinność. Sprawa pozostaje obserwowana przez opinię publiczną, a rozwój wydarzeń może mieć istotny wpływ na jego przyszłość polityczną.








Dodaj komentarz