Miliony inteligentnych liczników są dziś integralną częścią infrastruktury energetycznej. Rozważania nad ich bezpieczeństwem skłaniają ekspertów do głębszej analizy potencjalnych zagrożeń dla systemu. Adam Jawor, były pułkownik rezerwy kontrwywiadu, podkreśla, że koncentrowanie się na pojedynczym urządzeniu może prowadzić do błędnych wniosków, ponieważ kluczowy jest cały system Advanced Metering Infrastructure (AMI), w którym licznik funkcjonuje.
System AMI to nie tylko liczniki, ale również koncentratory danych, sieci komunikacyjne oraz centralne systemy operatora. Pytanie o możliwość zdalnego przejęcia pojedynczego licznika z innej części świata jest zbyt wąskie. Ważniejsze jest, czy integracja wszystkich urządzeń w jednym systemie jest odpowiednio zabezpieczona. Przejęcie jednego licznika stanowi problem konkretnego odbiorcy, ale ingerencja w system komunikacji z dużą liczbą urządzeń mogłaby mieć poważne konsekwencje dla całej infrastruktury.
Jawor podkreśla, że w prawidłowo zaprojektowanym systemie skutki przejęcia pojedynczego licznika powinny być ograniczone. Powazniejszy problem stanowi ewentualne naruszenie elementów centralnych systemu. Czy więc inteligentne liczniki mogą być zdalnie odłączane? To zależy od modelu i wdrożonej architektury. Część liczników AMI może być wyposażona w zdalnie sterowany przełącznik. Scenariusz taki jest jednak uwzględniany w dokumentacji jako potencjalne zagrożenie, jednak nie oznacza to łatwego dostępu dla atakujących.
Problematyczne może być również pochodzenie części urządzeń, choć to nie oznacza, że tylko konkretny kraj jest zagrożeniem. Błędy mogą wyniknąć z wielu czynników, jak programistyczne niedociągnięcia czy błędna konfiguracja. Jednak pochodzenie dostawcy powinno być uwzględniane w analizie ryzyka, zwłaszcza w przypadku infrastruktury krytycznej.
Zwraca się także uwagę na bezpieczeństwo łańcucha dostaw. Atak na infrastrukturę może rozwijać się etapami, przez co kontrola nad jednym elementem może prowadzić do zdobycia kolejnych części systemu. Segmentacja, kontrola uprawnień i kryptograficzne uwierzytelnianie mają ograniczać tę możliwość. Dlatego bezpieczeństwo łańcucha dostaw stało się istotnym elementem cyberbezpieczeństwa.
W kontekście infrastruktury krytycznej pojawia się także pojęcie suwerenności cyfrowej. Jest to pytanie o to, ile kontroli nad krytycznym systemem powierzamy podmiotom, których nie możemy w pełni kontrolować. Kluczowa jest możliwość samodzielnej oceny ryzyka związanego z konkretnym producentem i technologią, co wymaga odpowiednich mechanizmów kontrolnych.








Dodaj komentarz