We wtorek, 18 sierpnia, podczas prac konserwatorskich w elektrociepłowni przy ul. Energetycznej w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Dwóch pracowników zostało porażonych prądem. Jeden z nich, 30-letni mężczyzna, zmarł w szpitalu pomimo reanimacji. Drugi, próbujący ratować kolegę, doznał poparzenia ręki.
Do zdarzenia doszło około godziny 1:50 w nocy. Funkcjonariusze policji zostali natychmiast powiadomieni o zajściu. Z wstępnych ustaleń wynika, że pracownicy prowadzili rutynowe prace konserwatorskie, gdy doszło do porażenia jednego z nich prądem. Drugi pracownik, próbując udzielić pomocy, również ucierpiał.
Na miejsce przybyli ratownicy medyczni, którzy rozpoczęli reanimację ciężko poszkodowanego 30-latka. Udało się przywrócić mu funkcje życiowe, jednak jego stan okazał się zbyt ciężki i zmarł w szpitalu. Drugi poszkodowany, 22-letni mężczyzna, został opatrzony na miejscu.
Sprawą zajmuje się poznańska policja i prokuratura. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy oraz przesłuchali świadków, aby dokładnie ustalić przebieg zdarzenia. O wypadku powiadomiona została także Państwowa Inspekcja Pracy.
Tragedia w elektrociepłowni przy ul. Energetycznej to kolejny przypomnienie o niebezpieczeństwach związanych z pracą przy urządzeniach elektrycznych i konieczności przestrzegania zasad bezpieczeństwa. Wypadki przy pracy wciąż stanowią poważne zagrożenie, dlatego tak istotne jest, aby przestrzegać wszelkich procedur i środków ostrożności, które mogą zapobiec takim zdarzeniom.








Dodaj komentarz