W sobotę, 15 sierpnia, nad jeziorem w Siemirowicach na Pomorzu doszło do tragicznego zdarzenia, w którym życie straciła 37-letnia kobieta i 56-letni mężczyzna. Para, będąca małżeństwem, pokłóciła się na pomoście, po czym oboje wpadli do wody. Pomimo szybkiej akcji ratunkowej, nie udało się ich uratować. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez prokuraturę w Lęborku.
Prokurator Joanna Gorczycka, zastępca prokuratora rejonowego, wyklucza na ten moment możliwość wspólnego samobójstwa. Według wstępnych ustaleń do wypadku mogło dojść na skutek kłótni. Na miejscu obecny był jeden świadek, którego zeznania mogą rzucić więcej światła na ostatnie chwile życia pary. Śledztwo prowadzone jest z artykułu 155 kodeksu karnego dotyczącego nieumyślnego spowodowania śmierci.
Niepotwierdzone są również informacje o ciąży kobiety, które pojawiły się w mediach. Prokurator Gorczycka wyjaśniła, że odpowiedź na to pytanie przyniesie dopiero zaplanowana na środę sekcja zwłok. Pojawiły się również doniesienia, że kobieta przebywała pod wodą nawet piętnaście minut, jednakże śledczy na ten moment nie są w stanie potwierdzić tej informacji.
Tragedia w Siemirowicach to wstrząsające wydarzenie dla lokalnej społeczności. Mimo że okoliczności tego zdarzenia są nadal badane, już teraz wiadomo, że każda możliwość, w tym w szczególności wątek przestępstwa, będzie dokładnie sprawdzona w ramach prowadzonego śledztwa. Osierocenie pary zostawiło społeczność w żałobie, a ewentualne dalsze ustalenia mogą przynieść więcej odpowiedzi na pytania o przyczyny tego wypadku.








Dodaj komentarz