Z dniem 1 stycznia 1999 roku, dzięki przepisom ustawy reformującej administrację publiczną, znaczna część nieruchomości zajętych pod drogi publiczne przeszła na własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego. Art. 73 tej ustawy stał się podstawą prawną do uporządkowania stanu prawnego gruntów formalnie będących w posiadaniu innych właścicieli. Regulacja ta zapewniała, aby nieruchomości, które na koniec 1998 roku znajdowały się w dyspozycji organów publicznych, formalnie stały się ich własnością.
Charakterystyczną cechą tej regulacji było to, że przejście własności następowało z mocy prawa, a decyzje wydawane przez wojewodów jedynie potwierdzały już istniejący stan. Formalne potwierdzenie stanu prawnego mogło jednak nastąpić wiele lat później, co stanowiło istotną trudność dla właścicieli, którzy czuli się pozbawieni możliwości dochodzenia odszkodowania.
W zakresie odszkodowania przepisy przewidywały, że właściciele nieruchomości mogli składać wnioski o rekompensatę od 1 stycznia 2001 roku do 31 grudnia 2005 roku. Po tym terminie prawo do zgłoszenia roszczenia wygasało, co w praktyce oznaczało, że wydanie decyzji wojewody dotyczącej przejęcia własności nie przywracało tej możliwości.
Równocześnie zasady ustalania wysokości odszkodowania oparte były na wartości nieruchomości według stanu na dzień wejścia w życie ustawy, czyli 29 października 1998 roku. Nie uwzględniano wzrostu wartości nieruchomości wynikłego z inwestycji poczynionych po tej dacie.
Trybunał Konstytucyjny zajął się kwestią wygaśnięcia roszczeń o odszkodowanie, uznając w 2011 roku, że ograniczenie w czasie możliwości dochodzenia rekompensat było zgodne z Konstytucją. Ustawodawca zapewnił właścicielom możliwość skorzystania z przysługujących im praw w określonym okresie, co zostało uznane za wystarczające.
Całość regulacji, mimo iż miała na celu uporządkowanie stanów prawnych i uregulowanie kwestii własności gruntów zajętych pod drogi publiczne, pozostawiła wiele właścicieli z poczuciem niesprawiedliwości. Po latach mogą oni bowiem otrzymać decyzje potwierdzające przejście własności, nie mając jednak możliwości wystąpienia o odszkodowanie, co rodzi kontrowersje i poczucie krzywdy.








Dodaj komentarz