Ponad półtora roku po zaginięciu Karoliny Wróbel z Czechowic-Dziedzic śledztwo nadal pozostaje otwarte, choć tajemnica jej zniknięcia nie została dotąd rozwiązana. W styczniu 2025 roku młoda matka wyszła z domu na zakupy i ślad po niej zaginął. Mimo postawienia zarzutu zabójstwa jej znajomemu, Patrykowi B., wciąż nie odnaleziono ciała.
Patryk B., współlokator Karoliny, był ostatnią osobą, która widziała ją żywą. Został on aresztowany kilka dni po jej zaginięciu, a podczas pierwszego przesłuchania miał przyznać się do winy, twierdząc, że udusił Karolinę. Jego zeznania wskazywały, że ciało porzucił w stawie Błaskowiec, który był dokładnie przeszukany przez policję. Jednak później wycofał się z tych oświadczeń i obecnie utrzymuje, że jest niewinny.
Bliscy Karoliny są oburzeni możliwością umorzenia śledztwa. Siostra zaginionej, Daria Skoczylas, nie zamierza pozostawić sprawy nierozwiązanej. „Nie możemy po prostu uznać, że Karolina zniknęła. Chcemy wiedzieć, gdzie jest i co się z nią stało” — apeluje.
Dawid Burzacki, prywatny detektyw i koordynator zespołu poszukiwawczego, zaznacza, że mimo trudności wciąż prowadzone są aktywne działania. Zespół detektywów korzysta m.in. z psów szkolonych do wykrywania zwłok, co pozwoliło zawęzić obszar poszukiwań.
Prokuratura nie komentuje możliwości zawieszenia śledztwa. Jak powiedział prokurator Aleksander Duda, czynności dowodowe nadal są prowadzone. „W śledztwie występuje jeden podejrzany” — dodał, nie ujawniając szczegółów ze względu na dobro sprawy.
Rodzina Karoliny ponownie apeluje o pomoc do każdego, kto posiada jakiekolwiek informacje na temat zaginięcia. Daria Skoczylas podkreśla, że każda informacja może być kluczowa w rozwiązaniu tej tragicznej zagadki. Poszukiwania będą kontynuowane nie tylko na terenie Polski, ale także za granicą przy współpracy z europejskimi biurami detektywistycznymi.








Dodaj komentarz