Polska rozważa przekazanie Ukrainie pocisków do systemów Patriot

Decyzja dotycząca przekazania Ukrainie pocisków do wyrzutni Patriot może zapaść w ciągu najbliższych dni – poinformowała wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Podkreśliła, że wszelkie decyzje muszą być podejmowane z uwzględnieniem bezpieczeństwa Polaków oraz zważeniem wszystkich racji.

Wiceminister w rozmowie na antenie RMF FM zaznaczyła, że wydanie zgody na transfer pocisków jest decyzją, która zapada na najwyższym szczeblu. „Musimy być pewni, że wszystkie argumenty zostały uwzględnione” – dodała.

W lipcu polskie Ministerstwo Obrony Narodowej oficjalnie potwierdziło przekazanie Ukrainie kilku pocisków do systemów Patriot, co spotkało się z krytyką opozycji i prezydenta Karola Nawrockiego. Warto przypomnieć, że w końcu lipca polską przestrzeń powietrzną naruszyła uzbrojona rosyjska rakieta Ch-101, która spadła w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia.

Premier Władysław Kosiniak-Kamysz wyraził gotowość do przekazania kolejnych pocisków, podkreślając, że lepiej, aby rakiety były zestrzeliwane nad Ukrainą niż na terytorium Polski.

Ukraina intensywnie apeluje o dostarczenie pocisków przechwytujących do walki z rosyjskimi atakami rakietowymi. Jak donosi stacja CNN, świat zmaga się z niedoborem tych pocisków, co szczególnie odczuwa Ukraina. Amerykańskie działania wojenne z Iranem dodatkowo wpływają na ograniczenia w dostawach.

Na szczycie NATO w Ankarze Donald Trump obiecał prezydentowi Zełenskiemu możliwość produkcji rakiet do systemów Patriot na Ukrainie. Jednak pod koniec miesiąca wycofał się z tej obietnicy, argumentując konieczność ostrożności w dzieleniu się technologią.

Stany Zjednoczone, pomimo posiadania dużych zapasów amunicji, zmagają się z ograniczeniami produkcyjnymi systemów Patriot. Proces zwiększania produkcji może potrwać nawet dwa lata, wskazuje „Washington Post”. Raport CSIS ujawnia, że USA mają mniej niż tysiąc pocisków przechwytujących Patriot oraz mniej niż 250 przechwytujących THAAD.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*