Kontrowersje wokół reformy ochrony zdrowia: samorząd lekarski wyraża zaniepokojenie

W środę, 12 sierpnia 2026 roku, Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, podczas spotkania z dziennikarzami podkreślił, że proponowana przez Ministerstwo Zdrowia reforma ochrony zdrowia może pogorszyć dostępność świadczeń medycznych. Reforma zakłada wprowadzenie limitu czasu pracy lekarzy do 320 godzin miesięcznie oraz maksymalnej stawki w wysokości 240 zł brutto za godzinę pracy. Ponadto lekarzy zobowiązano do zatrudnienia na co najmniej pół etatu w jednej placówce.

Samorząd lekarski krytykuje te zmiany, wskazując, że nie uwzględniają one istotnych problemów, takich jak wadliwa wycena świadczeń, co prowadzi do zadłużenia placówek oraz problemów kadrowych. Jankowski porównał sytuację do próby leczenia objawów, a nie przyczyn choroby, wskazując na zagrożenia związane z ograniczeniem dostępu do specjalistów. Szczególnie poszkodowane mogą być mniejsze szpitale i lokalne poradnie, które opierają się na lekarzach pracujących w wielu miejscach.

Projekt zmian budzi obawy, że konieczność pracy na pół etatu w jednym miejscu może prowadzić do rezygnacji medyków z pracy w publicznych jednostkach, co wpłynie negatywnie na ich funkcjonowanie. Obawy te potwierdzają dyrektorzy szpitali, z których 66% przewiduje pogorszenie sytuacji w szpitalnictwie, a 73% obawia się odejścia lekarzy. Dodatkowo, dyrektor szpitala powiatowego w Wolsztynie, Joanna Harbuzińska-Turek, wyraziła zaniepokojenie brakiem jasnej wizji, jak po zmianach ma wyglądać sieć szpitali.

Samorząd wskazuje również na inne problemy systemowe, takie jak brak realnej mapy potrzeb zdrowotnych oraz skutecznej weryfikacji jakości leczenia. Jankowski wyraźnie krytykował przeciążenie lekarzy i model kontraktowego zatrudnienia, wskazując, że niewłaściwie umocowany system rodzi wiele patologii.

Kontrowersje budzą także przepisy związane z oświadczeniami o czasie pracy i wynagrodzeniach, które przewidują kary za podanie nieprawdziwych informacji. Ponadto, Naczelna Rada Lekarska sprzeciwia się rozszerzeniu uprawnień kontrolnych NFZ, co rodzi obawy związane z ochroną danych osobowych pacjentów.

Krytyka dotyczy również tempa prac nad projektem, który powstał w cztery dni i ma być wdrożony do końca roku. Krótkie vacatio legis oraz liczne niejasności budzą wątpliwości co do rzeczywistej intencji reformy. Zdaniem samorządu zmiany w systemie ochrony zdrowia wymagają znacznie większego czasu i dogłębnych analiz, aby móc realnie poprawić sytuację pacjentów.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*