Proces Sebastiana Majtczaka zbliża się do finału: Kontrowersje wokół ekspertyz biegłych

Proces Sebastiana Majtczaka, oskarżonego o spowodowanie wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, zbliża się ku końcowi. W centrum uwagi jest rola biegłego powołanego przez prokuraturę, analityka zdarzeń drogowych Michała Krzemińskiego. Obrończyni Majtczaka, Katarzyna Hebda, starała się podważyć opinię biegłego, przypisując mu twierdzenia, których nie zawarł w swojej ekspertyzie.

Tragiczne wydarzenie miało miejsce we wrześniu 2023 roku na autostradzie A1 pod Piotrkowem Trybunalskim. BMW prowadzone przez Majtczaka jechało z prędkością co najmniej 250 km/h, uderzając w Kię, w której podróżowała rodzina z Myszkowa. W wyniku wypadku Kia uderzyła w bariery i stanęła w płomieniach, a cała rodzina zginęła na miejscu.

Po wypadku Majtczak udał się do Dubaju, gdzie przebywał na niemieckim paszporcie. Wrócił do Polski po zatrzymaniu przez władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które odmówiły mu zgody na wyjazd do Niemiec. We wrześniu 2025 roku stanął przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim, a obecnie proces zbliża się do rozstrzygnięcia.

Podczas ostatniej rozprawy mecenas Hebda wniosła o uwzględnienie nowych dowodów i ekspertyzy sporządzonej na prywatne zlecenie, podważając opinię Krzemińskiego. Obrończyni zarzucała biegłemu popełnienie błędów i uproszczeń, a także wskazała na jego pomyłkę w innym przypadku z 2018 roku, co — jej zdaniem — kwestionuje jego wiarygodność. Sąd jednak oddalił te wnioski, uznając, że są nieprzydatne dla sprawy.

Sędzia Renata Folkman zdecydowała, że prywatna ekspertyza zostanie przekazana biegłym do zapoznania się, lecz nie będzie traktowana jako dowód. Krzemiński podczas rozprawy podkreślił, że nie czuje się kompetentny do komentowania wersji wydarzeń oskarżonego, gdyż nie zapoznał się pełni z dokumentami.

Rekonstrukcja zdarzeń ma być przedstawiona przez zespół biegłych we wrześniu, a według dostępnych danych, samochód BMW uderzył w tył Kii, która poruszała się torem prostoliniowym i nie zajechała drogi BMW. Analizy biegłego Krzemińskiego, oparte na danych rejestratorów, wskazują na takie właśnie okoliczności zdarzenia.

Proces obserwowany jest z dużym zainteresowaniem przez opinię publiczną, która oczekuje uczciwego i transparentnego orzeczenia. Każdego dnia na sali sądowej pojawiają się emocje, a wynik procesu wpłynie na zaufanie społeczne wobec wymiaru sprawiedliwości.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*