Donald Trump poinformował członków Kongresu, że Stany Zjednoczone ponownie są w stanie wojny z Iranem. Decyzja ta oznacza, że administracja ma 60 dni na prowadzenie działań zbrojnych bez konieczności uzyskania zgody kongresmenów. Prezydent USA zapowiedział także przywrócenie blokady morskiej irańskich portów oraz wprowadzenie opłat dla statków przepływających przez cieśninę Ormuz, wynoszących 20% wartości przewożonego towaru.
Iran odpowiedział oświadczeniem najwyższego dowództwa wojskowego, podkreślając, że USA nie mają wpływu na sytuację w cieśninie Ormuz i zadeklarował, że nie pozwoli na amerykańską ingerencję. Równocześnie Centralne Dowództwo USA poinformowało, że w ciągu ostatniego tygodnia amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły naloty na ponad 300 irańskich celów wojskowych w odpowiedzi na działania Teheranu w cieśninie.
Wkrótce po ogłoszeniu opłat za przepływ przez Ormuz, Trump zasugerował, że lepszym rozwiązaniem będą umowy handlowe i inwestycyjne ze Stanami Zjednoczonymi. Jednak szczegóły dotyczące wartości tych umów ani udziału konkretnych krajów nie zostały podane.
Trump wyjaśnił, że zmiana podejścia jest wynikiem rozmów z przedstawicielami Arabii Saudyjskiej, Kataru, Bahrajnu, Kuwejtu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Kraje te nakłaniały prezydenta do rozwiązywania kwestii finansowych w inny sposób. „Będą dokonywać ogromnych inwestycji w USA, co jest dla mnie znacznie korzystniejsze” – stwierdził Trump.
Według anonimowego źródła cytowanego przez Bloomberga, przynajmniej jeden rząd z regionu odmówił zwiększenia swoich zobowiązań w zamian za zrzeczenie się opłat tranzytowych przez cieśninę.
Te dynamiczne zmiany w polityce amerykańskiej wobec Iranu oraz Zatoki Perskiej wskazują na ewolucję strategii USA w regionie, który od dawna jest areną napięć politycznych i gospodarczych.








Dodaj komentarz