Archiwum X z Krakowa intensyfikuje działania na Pomorzu przed 16. rocznicą zaginięcia Iwony Wieczorek. Śledczy przesłuchali dziesiątki świadków, w tym znajomych zaginionej. Wykluczono jedną z hipotez dotyczących sprawy, choć szczegóły na jej temat nie zostały ujawnione. Jednakże, według prokuratora Eryka Stasielaka, działania oparte na georadarze w rejonie Trójmiasta przyniosły pewne wyniki.
Śledztwo prowadzi specjalny zespół składający się z prokuratora oraz funkcjonariuszy Wydziału ds. Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji. Działania obejmują przesłuchania i oględziny terenu, w tym w okolicach Sopotu i Gdańska. Prokurator prowadzący sprawę, często przebywa w rejonie Pomorza, wykazując intensywność działań.
Paweł P., jeden z ostatnich znajomych, którzy widzieli Iwonę feralnej nocy, wciąż pozostaje pod zarzutem utrudniania śledztwa. Zarzuty, które postawiono mu cztery lata temu, nadal są aktualne. Śledczy zaznaczają, że działania wobec niego są prowadzone przez Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej.
Prokurator Stasielak zapewnia, że jakiekolwiek mówienie o „przełomie” w śledztwie jest przedwczesne, dopóki nie zostaną postawione zarzuty konkretnym osobom. Aktualnie śledztwo koncentruje się na kluczowych hipotezach, z których jedna została już wykluczona.
Monitoring po raz ostatni zarejestrował Iwonę Wieczorek 17 lipca 2010 roku o godzinie 4:12 przy wejściu na plażę w Gdańsku Jelitkowie. Od tamtej pory jej losy pozostają nieznane. Pomimo upływu czasu, śledczy nie wykluczają nowych ustaleń, zwłaszcza iż wykorzystują nowoczesne technologie, jak georadar, w poszukiwaniach.
Chociaż kolejne rocznice zaginięcia kobiety przyciągają uwagę opinii publicznej, dla śledczych każdy dzień to kontynuacja wymagającej pracy. Prokuratura podkreśla, że działania prowadzone są niezależnie od tych symbolicznych dat. Na tym etapie nikt nie został aresztowany, ale śledczy wierzą w sens swojej pracy i nieustannie poszukują nowych dowodów.








Dodaj komentarz