Charlie Sheen i Brooke Mueller kończą wieloletni spór alimentacyjny

Charlie Sheen, były gwiazdor popularnego serialu „Dwóch i pół”, zawarł ugodę ze swoją trzecią żoną, Brooke Mueller, kończąc wieloletni spór o zaległe alimenty. Dokumenty sądowe ujawniają, że Mueller, która pod koniec 2025 roku domagała się ponad 15 milionów dolarów, zgodziła się na dużo niższą kwotę. Na mocy ugody Sheen zapłaci jej 500 tysięcy dolarów w dwóch ratach, pierwsza ma zostać przekazana do 10 lipca, a druga do 1 września.

Sprawa rozpoczęła się w grudniu ubiegłego roku, gdy Mueller złożyła pozew twierdząc, że Sheen nie wywiązywał się z obowiązku płacenia alimentów na bliźniaków Maxa i Boba, który sąd ustanowił w wysokości 55 tysięcy dolarów miesięcznie od kwietnia 2010 roku. Mueller twierdziła, że wpłaty ustały już w połowie 2011 roku.

Sheen bronił się, wskazując, że to on przez większość czasu sprawował faktyczną opiekę nad dziećmi z powodu uzależnienia Mueller, które wielokrotnie prowadziło ją na terapię. Stanowisko aktora pozostało niezmienne, mimo że Mueller wyliczyła swoje roszczenia na niemal 15,4 milionów dolarów, obejmując zaległe alimenty i naliczone odsetki.

Ostatecznie, obie strony doszły do porozumienia, które reguluje zobowiązania alimentacyjne do 1 lipca 2026 roku. Po tej dacie koszty utrzymania dzieci będą pokrywane przez tego rodzica, który w danym momencie będzie sprawował faktyczną opiekę. Choć formalnie oboje mają wspólne prawa rodzicielskie, zakres opieki zależy od sytuacji osobistej Mueller, zwłaszcza jej utrzymania trzeźwości.

Sheen i Mueller zawarli związek małżeński w 2008 roku, jednak ich relacja zakończyła się rozwodem w 2011 roku. W 2013 roku, z powodu problemów Mueller, tymczasową opiekę nad bliźniakami przejęła inna była żona Sheena, Denise Richards. Sam Sheen od 2018 roku deklaruje, że pozostaje trzeźwy, podczas gdy Mueller próbowała wielokrotnie walczyć z nałogiem. W 2023 roku przyznała, że znów zmaga się z uzależnieniem, aczkolwiek nadal podejmuje wysiłki, by pokonać trudności.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*