Raport Polskiej Zielonej Sieci i CEE Bankwatch Network ujawnia problemy związane z wdrażaniem wodoru jako paliwa w polskim transporcie miejskim. Hojne dotacje stworzyły iluzję opłacalności inwestycji, które w rzeczywistości są nieekologiczne, drogie i mało efektywne. Wodór, mimo że promowany jako zielone paliwo, nie spełnia oczekiwań w trzech podstawowych aspektach: efektu klimatycznego, sensu ekonomicznego oraz oparcia na rzetelnych danych.
W Polsce zarejestrowano około 150 autobusów wodorowych, m.in. w Poznaniu, Rzeszowie i Wałbrzychu, ale rozwój infrastruktury tankowania nie nadąża za potrzebami. Kraj dysponuje jedynie kilkunastoma stacjami wobec ponad 12,5 tys. punktów ładowania dla elektryków. Problemem jest również koszt wsparcia infrastruktury – budowane są drogie stacje obsługujące tylko kilka pojazdów.
Niespodzianką okazały się koszty eksploatacji. Na przejazd 100 km potrzeba od 370 do 800 zł, podczas gdy eksploatacja wodorowców jest kilkukrotnie droższa niż pojazdów dieslowych czy hybrydowych. Apele samorządów o dopłaty do paliwa spotkały się z odmową, co obnażyło brak samodzielności wodoru na rynku. Problemy potęgują przerwy w dostawie paliwa i awarie, na co szczególnie narażone są miasta z ograniczoną infrastrukturą.
Rynek koryguje się sam. Coraz więcej miast rezygnuje z wodorowych inwestycji, decydując się na autobusy elektryczne. Wrocław, Żory i Piotrków Trybunalski zrezygnowały z wodoru. Gdańsk i Gdynia wstrzymały zakupy, a Poznań i Kraków znacznie ograniczyły swoje plany.
Zielone wdrożenia wodoru są wątpliwe, zwłaszcza że ponad 97 proc. polskiego wodoru pochodzi z gazu kopalnego, co podważa jego ekologiczność. Koszty i brak infrastruktury wodoru pokazują, że technologia ta wymaga stałego wsparcia publicznego, podczas gdy elektryki zdają się bardziej sensowną i zieloną alternatywą.
Inwestycje wodoru pochłonęły ogromne środki, które mogłyby zostać lepiej wykorzystane na rozwój elektromobilności. Unijne przepisy obligują miasta do przejścia na bezemisyjne pojazdy do 2035 roku, ale nie oznacza to automatycznie wyboru wodoru. W obliczu kosztów i niespełnionych obietnic, ten moment refleksji nad racjonalnym wydatkowaniem publicznych środków nadszedł.








Dodaj komentarz