Podczas burzliwej sesji w Sejmie, poseł PiS Dariusz Matecki w ostrych słowach zaapelował do Moniki Wielichowskiej z Koalicji Obywatelskiej o przeprosiny w związku z aferą zoofilską i pedofilską, której centrum stanowiło Kłodzko. Matecki podkreślił, że Monika L., działaczka KO, była w tę sprawę zamieszana, co wzbudziło wiele kontrowersji i emocji.
Posłanka Wielichowska stanowczo odpowiedziała, krytykując Mateckiego za jego postawę. Zarzuciła mu, że stygmatyzuje zarówno dzieci, będące ofiarami skandalu, jak i całe miasto Kłodzko. Podkreśliła, że zarówno ona, jak i jej partia nie mogą zaakceptować takiego podejścia do sprawy, które jej zdaniem jest motywowane chęcią zdobycia politycznych korzyści kosztem cierpienia innych.
Postawiła Mateckiemu krytyczne zarzuty, oskarżając go o działanie pełne hipokryzji i wykorzystanie dramatu dzieci do celów politycznych. Wobec jego słów stwierdziła, że polityka prowadzona przez posła PiS opiera się na hejcie i propagandzie.
Wielichowska wypowiedziała się także w mediach społecznościowych, gdzie zdecydowanie odcięła się od Kamili L., podkreślając, że sprawcy skandalu zostali osądzeni, a proces wymiaru sprawiedliwości trwa. Zwróciła uwagę, że celem jest ochrona ofiar i ich godności, a także zapewnienie im bezpieczeństwa. Podkreśliła, że odpowiedzialność za zbrodnie nie ma barw politycznych, a najważniejsze jest, by dzieci były chronione, a sprawcy ścigani.
Posłanka zakończyła swoją wypowiedź stwierdzeniem, że walka z wykorzystaniem ludzkiego cierpienia do politycznych rozgrywek powinna stanowić fundament pracy każdego parlamentarzysty, niezależnie od afiliacji partyjnej. Wielichowska apelowała o zaprzestanie wykorzystywania tragedii ofiar do politycznego teatru i skoncentrowanie się na realnej pomocy poszkodowanym.








Dodaj komentarz