Studio DreamWorks ogłosiło, że 1 lipca 2026 roku do kin trafi piąta część legendarnej serii „Shrek”, w której wystąpi oryginalna obsada. Po śmierci Jerzego Stuhra pojawiły się pytania o to, kto wcieli się w rolę Osła w polskiej wersji filmu. Internauci sugerowali, że powinien to być Maciej Stuhr, a aktor przyznał, że otrzymał taką ofertę. Przy jego pracy wspomoże sztuczna inteligencja.
Decyzja o angażu Macieja Stuhra zapadła stosunkowo niedawno, a szczegóły dotyczące wykorzystania sztucznej inteligencji pozostają tajemnicą. – Zdecydowano, że Maciej Stuhr będzie wspomagany przez sztuczną inteligencję, aby widzowie jak najmniej odczuli brak Jerzego Stuhra – zdradził informator. Sam aktor, choć nie zaprzeczył doniesieniom, zaznaczył: – Niestety, mam póki co zakaz wypowiadania się na ten temat.
Zapowiedź nowego „Shreka” stała się szybko jednym z najgorętszych tematów w mediach społecznościowych. W Polsce reakcje fanów są jednak zróżnicowane. Kultowa seria cieszy się u nas ogromną popularnością, m.in. dzięki znakomitemu dubbingowi, w którym Jerzy Stuhr zasłynął jako Osioł.
Internauci wyrazili obawy związane z nowym dubbingiem oraz zmienionym stylem wizualnym animacji. – Dawać oryginalny dubbing!– komentują. Nowa odsłona według niektórych fanów traci charakterystyczny klimat.
Warto jednak zauważyć, że głosy użyte w zwiastunie są tymczasowym rozwiązaniem na wczesnym etapie produkcji. To oznacza, że finalna wersja może znacząco się różnić od tej zaprezentowanej w materiałach promocyjnych. To daje nadzieję na powrót do znanych i lubianych głosów w finalnej wersji filmu. Ostateczny dubbing nie został jeszcze nagrany, co pozostawia pole do uspokojenia części krytycznych uwag fanów.








Dodaj komentarz