W piątek rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Rafał Bochenek, potwierdził, że doszło do kolizji drogowej z udziałem samochodu, którym poruszał się kandydat na premiera, prof. Przemysław Czarnek. Jak zaznaczył, Czarnek nie był kierowcą pojazdu. Wypadek miał miejsce w okolicach Smulska, a jego przyczyną było wymuszenie pierwszeństwa przez kierowcę drugiego samochodu. Sprawca przyznał się do winy i przyjął mandat, a na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Portal Niezależna podał, że po zdarzeniu do szpitala zabrano pasażerkę pojazdu sprawcy oraz asystentkę Czarnka na rutynowe badania. Sytuacja miała miejsce, gdy Czarnek wracał z Kalisza, gdzie odbywała się konwencja Prawa i Sprawiedliwości. Podczas wydarzenia zaprezentowano część programu wyborczego partii, znanego jako „Plan Czarnka”. W Kaliszu przedstawiono trzy z dwudziestu jeden punktów programu, który obejmuje między innymi rezygnację z systemu ETS oraz zwolnienie emerytów z podatków.
Informacje o wypadku szybko obiegły media, a dziennik „Fakt” ujawnił, że kierowca, który doprowadził do kolizji, miał zaledwie 19 lat. Kolizja nie wpłynęła na dalsze plany kandydata na premiera, a rzecznik Bochenek zapewnił, że nic poważnego nikomu się nie stało.
Ostatnie wydarzenia z udziałem Przemysława Czarnka skupiły uwagę nie tylko mediów, ale i opinii publicznej, zwłaszcza w kontekście przedstawionego przez niego programu dla Polski. Wraz z trwającą kampanią wyborczą, taka sytuacja staje się istotnym punktem dyskusji na temat bezpieczeństwa na drogach oraz odpowiedzialności osób związanych z polityką. Zaprezentowany w Kaliszu „Plan Czarnka” zakłada szereg reform mających na celu poprawę sytuacji ekonomicznej emerytów oraz zmiany w polityce środowiskowej kraju.








Dodaj komentarz