W centrum Radomska doszło do niepokojącego zdarzenia, które zakończyło się interwencją policji i zatrzymaniem 31-letniej kobiety. Matka miesięcznego niemowlęcia była pod znacznym wpływem alkoholu, co odkryto podczas wizyty ratowników medycznych, wezwanych przez samą kobietę. Podczas rozmowy przez telefon zamiast zgłoszenia problemów zdrowotnych, ratownicy poczuli intensywny zapach alkoholu dochodzący z mieszkania. Na miejscu znajdowały się porozrzucane butelki oraz pieluszki, co wskazywało na obecność dziecka. Ratownicy nie odnaleźli niemowlęcia w bezpośrednim pobliżu i zdecydowali się powiadomić policję.
Funkcjonariusze przybyli na miejsce i przeprowadzili badanie alkomatem, które wykazało zawartość blisko 3 promili alkoholu we krwi matki. W innym pokoju policjanci odnaleźli głodne niemowlę. Na szczęście nie wymagało ono hospitalizacji. Policjanci poinformowali o sytuacji sąd rodzinny, który zdecydował o przekazaniu dziecka najbliższej rodzinie. Do czasu ich przybycia, to interweniujący funkcjonariusze zapewnili dziecku opiekę, karmiąc je i przewijając.
Matka została zatrzymana i przewieziona do izby zatrzymań, gdzie trzeźwieje. Jak poinformował asp. Dariusz Kaczmarek z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku, kobieta pozostawała w stanie ciągu alkoholowego od tygodnia. Gdy tylko wytrzeźwieje, prokurator ma postawić jej zarzuty z artykułu 160 paragrafu 2 kodeksu karnego, dotyczące narażenia życia i zdrowia dziecka. Za popełniony czyn grozi jej kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Dotychczas kobieta nie była notowana ani karana.
Całe zdarzenie wywołało falę oburzenia wśród mieszkańców Radomska oraz szerokie zainteresowanie mediów. Na szczęście dzięki szybkiej interwencji służb i odpowiednim działaniom, udało się uniknąć tragedii i zapewnić dziecku należytą opiekę.







