Wstrząsające wydarzenie miało miejsce kilka dni temu w Podzamczu pod Łęczną, gdzie 47-letni Czesław R., żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej, podpalił 25-letniego Jakuba W. podczas awantury. Obecnie młody mężczyzna jest w ciężkim stanie, walcząc o życie w szpitalu z poparzeniami obejmującymi 70% ciała. Czesław R., po incydencie, zbiegł z miejsca zdarzenia, jednak wkrótce został zatrzymany przez policję. Sąd aresztował go na trzy miesiące.
Do dramatycznego zdarzenia doszło 31 maja 2026 roku. Jakub W. i syn Czesława R., Mateusz, spędzali czas przed garażem. Nagle pojawił się Czesław R. w samochodzie, trzymając kanister z benzyną. Świadkowie twierdzą, że konflikt między Czesławem a Jakubem narastał od dłuższego czasu. Żołnierz oskarżał Jakuba o negatywny wpływ na jego syna, który po przepustce z wojska nie chciał do niego wracać.
Podczas incydentu Czesław R. oblał Jakuba benzyną i podpalił. Pożar objął także samochód i garaż. Wybuchła szarpanina między ojcem a synem, który w desperacji próbował bronić swojego przyjaciela. Wkrótce po zdarzeniu Czesław R. został zatrzymany na pobliskiej działce, twierdząc, że po ataku wypił dwa piwa.
Mężczyzna usłyszał zarzuty za usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznaje się do winy, lecz grozi mu dożywocie. Prokurator Marcin Kozak poinformował, że podejrzany został aresztowany przez sąd na trzy miesiące.
Cała społeczność Podzamcza jest w szoku po dramatycznym wydarzeniu. Przypadek ten wywołał duże poruszenie i wzbudził pytania o eskalację przemocy oraz wpływ konfliktów interpersonalnych na życie społeczne.








Dodaj komentarz