W Gdańsku doszło do incydentu związanego z nieprawdziwym zgłoszeniem alarmowym, które dotyczyło rodzinnego domu Prezydenta RP. Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta, poinformował w mediach społecznościowych, że pod nieobecność domowników służby wyważyły drzwi i weszły do mieszkania. Według rzecznika, rząd od kilkunastu dni nie reaguje skutecznie na fałszywe zgłoszenia ukierunkowane na osoby publiczne powiązane z prawicą.
W związku ze sprawą został zatrzymany 53-letni mężczyzna, jednak szybko go zwolniono po ustaleniu, że ktoś włamał się na jego komputer i wykorzystał go do dokonania zgłoszenia. Sytuacja ta podnosi pytania o bezpieczeństwo zarówno publiczne, jak i cybernetyczne, podkreślając konieczność podjęcia zdecydowanych działań przez odpowiednie służby.
Rzecznik prezydenta zaznaczył, że potrzeba szybkiej reakcji na tego typu prowokacje, aby uniknąć eskalacji zagrożeń. W związku z tym jeszcze tego samego dnia odbyło się pilne spotkanie szefa Gabinetu Prezydenta Pawła Szefernakera z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcinem Kierwińskim.
Premier Donald Tusk, podkreślając wagę incydentu, stwierdził, że działania prowokatorów stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i wszystkich obywateli. Zapewnił o pełnym zaangażowaniu odpowiednich służb w identyfikację oraz zatrzymanie sprawców. Donald Tusk dodał, że pozostaje w stałym kontakcie z odpowiednimi organami oraz zapewnił Karola Nawrockiego, prezesa IPN, o swojej solidarności.
Minister Marcin Kierwiński zwołał także spotkanie podległych MSWiA służb, aby omówić środki zapobiegawcze i ustalić strategię na przyszłość. Jutrzejsze posiedzenie rządu będzie również poświęcone omówieniu tego incydentu, co podkreśla wagę problemu i determinację władz do rozwiązania go.








Dodaj komentarz