Majowe wydarzenia w Halasach, województwie lubelskim, stały się centrum intensywnego dochodzenia prokuratury i policyjnego Biura Spraw Wewnętrznych. Funkcjonariusz z Międzyrzeca Podlaskiego, którego interwencja dotyczyła potrąconego przez ciężarówkę koziołka, stracił pracę w policji po tym, jak pojawiły się zarzuty dotyczące nieodpowiedniego traktowania zwierzęcia.
Do incydentu doszło 1 maja, gdy policja została wezwana do rannego zwierzęcia, które znalazło się przy budowanej trasie S19. Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie, kilka dni później zgłoszono możliwe nieprawidłowości w działaniach funkcjonariuszy na miejscu zdarzenia.
Według ustaleń śledczych, funkcjonariusz miał możliwość zapewnienia humanitarnego zakończenia cierpienia zwierzęcia, jednak tego nie uczynił. Sprawa nabrała rozgłosu, gdy lokalny portal Jawny Lublin podał, że policjant rzekomo użył pałki służbowej typu tonfa wobec rannego zwierzęcia, a następnie podciął mu gardło.
Prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie zaznaczył, że śledztwo bada przekroczenie uprawnień oraz niedopełnienie obowiązków, co oznacza, że cała sytuacja jest wciąż szczegółowo badana. Nie wszystkie przedstawiane informacje zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez policję.
Rzecznik KWP, Andrzej Fijołek, w rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim” poinformował, że funkcjonariusz tłumaczył użycie pałki próbą przysypania krwi zwierzęcia żwirem. Śledztwo ma również wyjaśnić, czy pałka była użyta w inny sposób. Dodatkowo zwrócono uwagę na fakt, iż na miejsce nie wezwano weterynarza, co mogłoby pomóc w humanitarnym rozwiązaniu sytuacji.
W tej sprawie pojawił się także dramatyczny wątek odciętej głowy zwierzęcia, aczkolwiek policja nie posiada dowodów, by miało dojść do tego podczas interwencji. Ciało koziołka zostało później zabezpieczone do sekcji po potencjalnej ingerencji osób trzecich.
Funkcjonariusz, który został wydalony z policji, pracował w służbach od około 3-4 lat i jest znanym myśliwym. Śledztwo wciąż trwa, mając na celu kompletną rekonstrukcję wydarzeń i dokładne wyjaśnienie okoliczności tej kontrowersyjnej interwencji.








Dodaj komentarz