Tragiczna śmierć po błędach szpitala: Rodzina walczy o prawdę

Leszek Piotrowski spędził cztery dni, próbując przekonać lekarzy ze szpitala w Żarach do dokładnego zbadania gardła jego żony. Mimo widocznych objawów, Krystyna Piotrowska została wypisana jako zdrowa, co niestety zakończyło się jej śmiercią.

Cała sytuacja zaczęła się 1 sierpnia 2023 roku, gdy Krystyna Piotrowska z Żagania, jedząc śniadanie, połknęła fragment dolnej protezy. Doszło do duszenia, a kobieta została przewieziona do szpitala. Leszek Piotrowski informował personel medyczny o prawdopodobnym utknięciu ciała obcego w krtani. Jednak lekarze skoncentrowali się jedynie na badaniu jamy brzusznej, które nie wykazało nieprawidłowości. Po czterech dniach wypisano pacjentkę do domu, stwierdzając brak obcego ciała.

Stan Krystyny gwałtownie się pogorszył. Miała ona wysoka gorączkę, trudności z oddychaniem i była skrajnie osłabiona. Po wezwaniu pogotowia i przewiezieniu do innej placówki w końcu przeprowadzono laryngologiczne badanie, które ujawniło ciało obce. Chociaż lekarze usunęli fragment protezy, stan pacjentki nadal się pogarszał. Krystyna Piotrowska zmarła 21 sierpnia 2023 roku.

Piotrowski złożył zawiadomienie o nieumyślnym spowodowaniu śmierci, lecz prokuratura umorzyła śledztwo po ponad roku. Biegli uznali, że przyczyną zgonu był rozległy zawał serca, a proteza nie bezpośrednio przyczyniła się do śmierci. Mąż zmarłej nie zgadza się z tym wnioskiem i złożył zażalenie.

Lekarz prowadzący ze szpitala w Żarach utrzymuje, że w dokumentacji nie było wskazanych objawów duszności, choć rodzina i dokumenty wskazują na potrzebę żywienia sztucznego. Na zarzuty rodziny lekarz odpowiedział, że „ludzie umierają”.

Rodzina zmarłej podkreśla, że będzie dalej walczyć o wyjaśnienie przyczyn i okoliczności tragicznej śmierci Krystyny Piotrowskiej.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*