Green Factory, jedna z czołowych firm przetwórstwa warzyw w Polsce, ogłosiła zakończenie działalności. Decyzja ta spowodowała utratę pracy dla niemal 200 osób, co stanowi poważny cios dla lokalnej społeczności, gdzie przedsiębiorstwo przez ponad trzy dekady było kluczowym graczem. Wiadomość o zamknięciu spadła na pracowników niespodziewanie, a wielu z nich zatrudnionych było od dekad, zbliżając się do emerytury. Dla wielu to moment trudny do przejścia.
Jeszcze niedawno, bo w październiku 2025 roku, Green Factory przejęło trzy zakłady Eisberg, co miało umocnić jego pozycję na rynku i przyczynić się do wzrostu przychodów do ponad 1,3 miliarda złotych. Przejęcie miało również pomóc w rozwijaniu działalności w 12 krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Dziś jednak część pracowników spekuluje, że mogło to być częścią strategii eliminacji konkurencji.
Oficjalnie firma wskazuje inne powody zakończenia działalności. Wśród nich wymienia się wysokie koszty funkcjonowania zakładu, zbyt niski wolumen produkcji oraz potrzebę dużych inwestycji związanych z wymogami przeciwpożarowymi i środowiskowymi, co miało skutkować trwałą nierentownością. Zakład w Legnicy pełnił istotną rolę w łańcuchu dostaw dla największych sieci handlowych jak Lidl czy Biedronka.
Aktualnie trwają negocjacje między związkami zawodowymi a przedstawicielami firmy. Celem rozmów jest uzyskanie jak najlepszych warunków odpraw dla pracowników, co w trudnej sytuacji może stanowić choć trochę ulgi. Dla wielu stosunkowo szybko ogłoszone zamknięcie oznacza konieczność przewartościowania zawodowego życia i podejmowania trudnych decyzji osobistych. Ogłoszenie o zamknięciu zakładu, znane lokalnej społeczności od lat, wywołało szok i niepewność co do lokalnej gospodarki.








Dodaj komentarz