Skok cen ropy Brent: wpływ konfliktów na Bliskim Wschodzie

Ceny ropy naftowej Brent zakończyły 30 kwietnia 2026 roku na poziomie 110,52 dolara za baryłkę, po dynamicznych wahaniach w trakcie dnia. W pewnym momencie notowania osiągnęły nawet 126 dolarów, najwyższą wartość od czterech lat. Ropa Brent notowana jest na giełdzie w Londynie, gdzie odbywają się transakcje kontraktów terminowych na dostawy tego surowca.

Eksperci rynku paliw, Urszula Cieślak i Rafał Zywert z firmy Reflex, w swoim komentarzu wskazują, że obecne wzrosty cen są skutkiem zmieniających się oczekiwań rynkowych. Szczególnie wpływ na sytuację ma potencjalne przedłużenie blokady Cieśniny Ormuz oraz ryzyko odnowienia działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie w związku z ostatnimi posunięciami Stanów Zjednoczonych.

Amerykańska polityka wobec Iranu, zwłaszcza dotycząca irańskiego programu nuklearnego, jest jednym z głównych czynników niepewności. Blokada Cieśniny Ormuz oraz irańskich portów, według zapowiedzi, będzie utrzymywana do czasu, aż Iran zaakceptuje żądania USA dotyczące rozwoju swojego programu jądrowego. W międzyczasie pojawiły się też sygnały możliwego wznowienia militarnych działań przez Stany Zjednoczone.

Światowe rynki reagują zwiększoną zmiennością cen, gdyż Bliski Wschód pozostaje kluczowym regionem dla produkcji ropy. Ewentualna eskalacja konfliktów mogłaby znacząco wpłynąć na dostępność surowca oraz dalej napędzać wzrosty cen, co miałoby poważne konsekwencje gospodarcze na całym świecie.

Według ostatnich danych, ceny ropy Brent wzrosły już 22 kwietnia do poziomu 122 dolarów, co choć imponujące, jest nadal niższe od tegorocznych rekordów z 7 kwietnia, kiedy to cena wynosiła 144 dolary za baryłkę. Rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie pozostaje zatem jednym z najistotniejszych czynników przeciwdziałających stabilizacji cenowej na rynku ropy naftowej.

Więcej postów