W ostatnim czasie uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w firmie Zondacrypto, prowadzącej giełdę kryptowalut. Kontrowersje wzbudziła rezygnacja członków rady nadzorczej, którzy według doniesień prasowych, mieli bagatelizować narastające problemy w firmie, przyczyniając się tym samym do kryzysu. Problem ten stał się pretekstem do szerszej analizy odpowiedzialności członków rad nadzorczych w przedsiębiorstwach.
Rada nadzorcza spółki akcyjnej ma obowiązek monitorować działalność firmy w różnych aspektach. Nadzór ten jest czymś więcej niż kontrolą – członkowie rady są zobowiązani do interwencji w przypadku wykrycia nieprawidłowości. Obejmuje to kompetencje takie jak przeglądanie dokumentów czy weryfikacja stanu majątku (art. 382 kodeksu spółek handlowych). Ważnym aspektem jest, że odpowiedzialność członków rady nadzorczej nie ogranicza się tylko do zgodności z prawem spółki. Pod pewnymi warunkami, mogą oni odpowiadać także wobec akcjonariuszy na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych. W przypadku działania na niekorzyść firmy, członkowie rady mogą być również pociągnięci do odpowiedzialności karnej.
Częstą linią obrony, jaką stosują członkowie rad nadzorczych, jest niewiedza lub wykonywanie poleceń właścicieli. Tego rodzaju argumentacja przypomina usprawiedliwienia używane niegdyś przez zbrodniarzy hitlerowskich na procesach norymberskich. Podkreśla się, że spółki mają odrębną osobowość prawną i majątek od właścicieli, co zostało potwierdzone przez Sąd Najwyższy. Członkowie rad powinni więc działać zgodnie z interesem spółki, nawet jeśli oznacza to sprzeciwienie się życzeniom właścicieli.
Nie oznacza to jednak, że każda sytuacja prowadząca do szkód w spółce obciąża członków rady nadzorczej. Istotne jest, żeby członkowie rady wykonywali swoje obowiązki z należytym zaangażowaniem i posiadali odpowiednią wiedzę. Rada nie ma praw ingerować w bieżące zarządzanie firmą, za które odpowiada zarząd, lecz musi monitorować sytuację, poddawać analizie dostarczane informacje i interweniować, gdy jest to konieczne.
Przypadek Zondacrypto ukazuje konieczność posiadania przez członków rad nadzorczych nie tylko kompetencji, ale także aktywnej postawy w działaniach na rzecz bezpieczeństwa i stabilności finansowej spółek, w których pełnią swoje funkcje. W dobie rozwijającego się rynku kryptowalutowego, w którym aktywnymi użytkownikami są miliony Polaków, jest to szczególnie ważne.








Dodaj komentarz